Fogiel z Paryża: O prestiż, sławę i dużą kasę

Piłka nożna
Fogiel z Paryża: O prestiż, sławę i dużą kasę
fot. PAP

Już w środę wieczorem na Sanatiago Bernabeu wszystko będzie jasne co do możliwości i mocarstwowych aspiracji Paryża. Nikt nad Sekwaną nie wyobraża sobie, doceniając klasę rywala, aby zabrakło PSG w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów.

Na własnym podwórku PSG nie ma sobie równych. Po 25 kolejkach Neymar i spółka mają 12 punktów nad drugim w tabeli AS Monaco. W Hiszpanii ich środowy przeciwnik ma aż 17 punktów straty do FC Barcelony. Zwycięzca ostatniej Ligi Mistrzów już się pogodził z faktem, że w tym sezonie tytuł mistrzowski nie jest dla niego. Stawia wszystko na jedną kartę. Nikt w Madrycie, a szczególnie Zinedine Zidane, nie myśli o porażce w dwumeczu z klubem znad Sekwany. Tego samego zdania są partnerzy Neymara. Zapowiada się więc starcie na bardzo wysokim poziomie. W sondażu radia RTL we Francji 51% respondentów daje większe szanse PSG, ale to tylko sondaż.

Zapowiadając przejście Neymara do Realu po zakończeniu sezonu, wice-kapitan Realu Marcelo, rozpętał prawdziwą wojnę psychologiczną. W stolicy Francji słowa lewego obrońcy Realu dla jednego z brazylijskich mediów nie zrobiły większego wrażenia. Każdy szuka broni na jaką go stać. A Neymar to prawdziwy postrach dla zespołu Zidane’a. Rzeczywiście jest się czego bać. W 18 meczach w których wziął udział Brazylijczyk strzelił 19 goli i zaliczył 11 asyst. W stolicy Francji przebaczy mu się wszystkie ekscesy, jak ostatnio huczne urodziny, żeby tylko doprowadził klub do zdobycia najwyższego trofeum. Nie zapominajmy, że to on zagrodził drogę paryżanom do półfinalu Ligi Mistrzów w niesamowitej remontadzie Barcelony na Camp Nou, ale to już historia. Ze wsparciem Edinsona Cvaniego i Kyliana Mbappe, brazylijska gwiazda chce udowodnić, że wybór PSG to była trafna decyzja.

Ten mecz z Madrytem to nie tylko sport, to również i przede wszystkim duże pieniądze, a klub znad Sekwany potrzebuje sporej gotówki, około 100 milionów euro. Na razie sprzedano do Tottenhamu rodaka Neymara Mauro Lucasa za 30 milionów… z jego odejściem nie mógł się pogodzić sam Neymar, bo stracił przecież jednego z czlonków rodziny. Ale to nie on będzie odpowiadał przed komisją fair play UEFA, a ta zapowiedziała, że będzie bezlitosna w tej dziedzinie. Dlatego gra w ćwierćfinałach Ligi Mistrzów nabiera takiej wagi. Przejście do następnej rundy to gwarancja 10 milionów dochodu.

 

Paryski klub chciałby się trochę uniezależnić od katarskich sponsorów. Jeden z nich, Emirates, gwarantuje rocznie 25 milionów euro. Zwycięstwo z Madrytem to gwarancja powiększenia wysokiego kontraktu ok. 80 milionów z ta katarską firmą. Inne katarskie firmy (Qatar Tourism Authority, Qatar National bank, Aspeta, Katara, Ooredoo) to dochód w skali rocznej rzędu 200 milionów euro, a 500 milionów przynosi klubowi sponsoring. Każdy mecz ligowy przynosi zyski w granicy 3,3 milionów, takie korzyści przynosi sprzedaż biletów i sklep klubowy. Ćwierćfinał  i ewentualny połfinał to gwarancja dużej gotówki na Parc des Princes. W Madrycie też potrafią liczyć, ale tam wiekszą wagę przywiązuje się do prestiżu, bardziej niż do finansów.

Jednak do tego nie chcą w Paryżu dopuścić. Po to sciągnięto przecież nad Sekwane Neymara, Mbappe i Dani Alvesa, który, jak mało kto, wie jak smakuje trofeum Ligi Mistrzów. Ma na swoim koncie już trzy takie trofea (z Barceloną). Ostatnio Brazylijczyk nie gra najlepiej w meczach ligowych, ale Unai Emery bardzo liczy na jego doświadczenie.

Paryżanie liczą również na wsparcie grupy 4 000 kibiców.

Tadeusz Fogiel, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze