28-latek pochodzący z Białegostoku został skreślony przez trenera "Pasów" Michała Probierza. Szkoleniowiec krakowskiego klubu przed startem rundy wiosennej usunął doświadczonego bramkarza z listy zawodników uprawnionych do gry w Ekstraklasie. I choć kontrakt 3-krotnego reprezentanta Polski obowiązuje do końca czerwca tego roku to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby już teraz zmienił barwy klubowe.

 

O wychowanka Jagiellonii bułgarscy działacze zabiegli już w czerwcu ubiegłego roku, jednak koniec końców wybrali innego kandydata - Vytautasa Černiauskasa. Litwin w przeszłości strzegł bramki Korony Kielce. Teraz, gdy pojawiła się szansa pozyskania Sandomierskiego władze stołecznego klubu postanowili działać.

 

Jeśli transfer 28-latka do CSKA Sofia stanie się faktem, wówczas Bułgaria będzie czwartym krajem, w którym przyjdzie mu występować. W przeszłości były bramkarz "Jagi" i Ruchu Wysokie Mazowieckie trafił jako wielki talent do KRC Genk. Belgowie zapłacili białostoczanom blisko 2 mln euro za prawie dwumetrowego bramkarza. Miał on zastąpić o trzy lata młodszego słynnego obecnie bramkarza Thiabut Courtoisa, który trafił do Chelsea. Ponadto uczestnik Euro 2012 grał w Anglii (Blackburn Rovers) oraz w Chorwacji (Dinamo Zagrzeb). W żadnym z zagranicznych klubów nie potrafił wywalczyć sobie na stałe miejsca w składzie.

 

Sandomierskim, który w polskiej lidze rozegrał 175 meczów interesowały się również inne zagraniczne kluby. Mówiło się o Slavii Praga oraz Maladze.

 

CSKA Sofia to aktualny wicelider ligi bułgarskiej. Na półmetku rozgrywek traci jeden punkt do Łudogorca Razgrada.