Tuż po weekendzie minie sto dni od ostatniego pojawienia się Jakuba Błaszczykowskiego na boisku. Rozbrat reprezentanta Polski z murawą trwa od 13 listopada, kiedy pojawił się na boisku na ostatni kwadrans meczu Biało-Czerwonych z reprezentacją Meksyku. Po powrocie ze zgrupowania Błaszczykowski ogłosił klubowym lekarzom uraz pleców, który wyklucza go z gry do dziś.
 
Trener VfL Wolfsburg, Martin Schmidt wydał komunikat, w którym poinformował o prognozach dotyczących 32-latka. Według niego jest na dobrej drodze do powrotu na boisko - Kuba ma szansę wrócić do składu już w marcu. "Pomoże nam w najważniejszych meczach jeszcze w marcu" - stwierdził Szwajcar.
 
W sobotę trzynasta ekipa Bundesligi zagra z liderem, Bayernem Monachium, który może zdobyć mistrzostwo Niemiec najszybciej w historii. Mistrz ma na dwanaście kolejek przed końcem aż 18 punktów przewagi nad drugim RB Lipsk. Spotkanie 23. kolejki będzie już czternastym z rzędu opuszczonym przez Błaszczykowskiego. Polak cierpi na lordozę, która uniemożliwia większe obciążenia treningowe z powodu bolącego nerwu.
 
Reprezentacja Polski zagra dwa mecze towarzyskie w marcu: 23 marca z Nigerią oraz 27 marca z Koreą Południową. Wątpliwym jest, że Adam Nawałka przy problemach Błaszczykowskiego z plecami zaryzykuje jego występy w sparingach, licząc na niego w kontekście MŚ 2018 w Rosji. Selekcjoner będzie miał poważny ból głowy na prawej stronie...
 
Błaszczykowski w tym sezonie wystąpił w zaledwie siedmiu meczach Bundesligi.