Michalski do tej pory znany był przede wszystkim z występów dla organizacji FEN, dla której stoczył pięć pojedynków. Kontrakt z byłym już pracodawcą wypełnił do końca, a transfer do KSW odbył się w miłej atmosferze. - Wywiązałem się z całego kontraktu w FEN. Otrzymałem ofertę od KSW i zgodziłem się na ich warunki. Wszystko odbyło się na zdrowych warunkach i w bardzo miłej atmosferze. Podziękowaliśmy sobie za współpracę i przyszedł czas na kolejny etap w mojej karierze - powiedział Michalski.

Michalski cały czas jest zawodnikiem, który najlepsze w MMA ma jeszcze przed sobą. Nie ukrywa, że marzył o występach dla organizacji KSW, ale po podpisaniu umowy z największą polską organizacją jego cele błyskawicznie zostały zaktualizowane.

- Marzyłem o walkach w KSW od momentu, kiedy rozpocząłem trenować sporty walki. Postawiłem sobie taki cel, żeby związać się z tą organizacją i chciałem dojść do tego momentu. Teraz cele się zmieniają. Chcę walczyć o pas mistrzowski i będę do tego zmierzał. Teraz muszę się skupić na kolejnej walce, która już 14 kwietnia, a jeśli ją zwyciężę będziemy myśleć o kolejnych krokach - dodał.

Wrocławianin będzie występował w kategorii półśredniej i doskonale wie, co dzieje się w tej dywizji wagowej w KSW. Zdaje sobie sprawę, że poprzeczka zostanie zawieszona bardzo wysoko, ale jeśli nie teraz, to kiedy?

- Oczywiście ślędzę wszystkie pojedynki, które odbywają się na galach KSW, a kategoria półśrednia interesuje mnie najbardziej. Ostatnio doszło do wielu roszad, poznaliśmy nowego mistrza, ale myślę, że Borys Mańkowski miał po prostu słabszy dzień. Ja siebie widzę w tej stawce wysoko. Nie mogę jednak zapominać, że to już jest ekstraklasa i najlepsza organizacja MMA w Europie. Nie ma tu ludzi z przypadku, trzeba się naprawdę lać i dawać z siebie wszystko - ocenił Michalski.

Debiut przed własną publicznością dodaje Michalskiemu otuchy. Wrocławianin w okrągłej klatce KSW pojawi się 14 kwietnia w hali Orbita.

- Uwielbiam bić się we Wrocławiu. To jest moje miasto, to jest mój dom. Na pewno takie wsparcie kibiców będzie mi pomagało w trakcie walki, w trudnych momentach. Nie narzucam sobie jednak dodatkowej presji i przede wszystkim muszę pokazać pełnię swoich umiejętności - skomentował.

Najbliższa gala KSW 42 już 3 marca, a KSW 43 już 14 kwietnia we Wrocławiu.

Cała rozmowa z Michałem Michalskim w załączonym materiale wideo!