Pjongczang 2018: Skok po hit (WIDEO)

Inne
Pjongczang 2018: Skok po hit (WIDEO)
fot. PAP

Medal mieli na wyciągnięcie ręki, kolejną szansę otrzymają po tygodniu oczekiwania. Na normalnej skoczni Kamil Stoch był czwarty, Stefan Hula piąty. Apetyt na medal ma też nasza drużyna. Do gry wracają "Orły Horngachera".

Polscy skoczkowie w pierwszym konkursie igrzysk olimpijskich w Pjongczangu medalu nie zdobyli, ale dali nadzieję na dobry wynik. Apetyt na podium z pewnością jest wielki, bo przecież takie osiągnięcie w tak trudnej dyscyplinie, musi smakować wybornie.

 

- Czasami w koszmarnych snach wyobrażam sobie, że jestem na belce na jakiejś bardzo dużej skoczni. Wtedy doceniam hart ducha, wytrwałość, siłę i heroizm tych zawodników. I jeśli do tego wyobrazimy sobie, jak tam jest zimno, to nawet Walter Hofer z kocykiem nie pomoże - powiedział Olaf Lubaszenko.

 

Z gry o olimpijskie medale na razie wypadł Piotr Żyła. Ma jednak swoją... odskocznię. Gra na gitarze. Brzmi dobrze, ale trzeba jeszcze jednak jakoś to przełożyć na rzeczywistość.

 

Sobotni konkurs indywidualny na dużym obiekcie rozpocznie się o godzinie 13.30 czasu polskiego. Cztery lata temu w Soczi najlepszy był Kamil Stoch - siódmy w piątkowych kwalifikacjach. Wygrał je Norweg Robert Johansson.

Od 9 do 25 lutego w ramach „otwartego okna” wszyscy abonenci Cyfrowego Polsatu będą mieli nieograniczony dostęp do 3 uruchomionych specjalnie na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich kanałów: Eurosport 3, Eurosport 4 i Eurosport 5, gdzie będzie można oglądać relacje z igrzysk w jakości HD i bez reklam.

 

Kanały dostępne będą na dekoderach Cyfrowego Polsatu pod numerami 222, 223, 224.

 

Dodatkowo zapewnimy polską oprawę komentatorską wydarzenia na tych kanałach, realizowaną przez dziennikarzy i ekspertów Polsatu Sport.

Szymon Zaworski, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze