Pjongczang 2018: Szwedka Hansdotter najlepsza w slalomie

Zimowe
Pjongczang 2018: Szwedka Hansdotter najlepsza w slalomie
fot. PAP

Szwedzka narciarka Frida Hansdotter zdobyła w Pjongczangu złoty medal igrzysk olimpijskich w slalomie. Drugie miejsce zajęła prowadząca po pierwszym przejeździe Szwajcarka Wendy Holdener, a trzecia była Austriaczka Katharina Gallhuber. Polki nie startowały.

Holdener miała na półmetku 0,20 s przewagi nad Hansdotter, ale ostatecznie straciła do Szwedki 0,05.

- Byłam bardzo zadowolona ze swojego szóstego miejsca wczoraj w gigancie, więc dziś na starcie stanęłam z uśmiechem. Chciałam po prostu cieszyć się tymi zawodami. Starałam się pojechać najlepiej jak umiem i to mi się udało. To niesamowite uczucie - powiedziała Szwedka.

Stając na najniższym stopniu podium, sporą niespodziankę sprawiła Gallhuber, która była dziewiąta po pierwszym przejeździe. Austriaczka jeszcze nigdy nie znalazła się w pierwszej trójce zawodów Pucharu Świata. Do triumfatorki straciła 0,32 s.

- Pomyślałam sobie: tak, to był dobry przejazd. Ale że wystarczył, żeby być tak daleko z przodu, i do tego przed Miką (Mikaelą Shiffrin) - to obłęd. Już sama nominacja na igrzyska była spełnieniem marzeń, a teraz jest medal. Moja rodzinna miejscowość Goestling stanęła na głowie. Tam pewnie tak samo w to nie wierzą, jak ja. Czuję się jak we śnie - cieszyła się 20-letnia narciarka.

Dopiero czwarta była mistrzyni olimpijska z Soczi sprzed czterech lat Amerykanka Shiffrin, liderka klasyfikacji generalnej PŚ i faworytka piątkowego slalomu. Do podium zabrakło jej 0,08 s.

Dzień po zwycięstwie w slalomie gigancie Shiffrin nie ukrywała, że nie czuła się najlepiej. Przed startem w piątek wymiotowała.

- To było dziwne, nagłe, jakby wirus - mówiła na półmetku dziennikarzom NBC, ale z uśmiechem. - To chyba nie nerwy. Zobaczymy - dodała.

Przyznała także, że była zmęczona po wszystkich obowiązkach związanych ze złotym medalem w gigancie.

- Jednak nie sądzę, żeby samo to miało wpływ na mój dzisiejszy pierwszy przejazd. Na pewno przygotowania nie były normalne, ale wiedziałam, przyjeżdżając tu, na olimpiadę, że to nie będą normalne zawody - podkreśliła.

Pierwotnie slalom miał odbyć się w środę, ale wówczas nie dało się go rozegrać z powodu zbyt silnego wiatru. Wtedy na liście startowej znalazła się Maryna Gąsienica-Daniel.

 

Od 9 do 25 lutego w ramach „otwartego okna” wszyscy abonenci Cyfrowego Polsatu będą mieli nieograniczony dostęp do 3 uruchomionych specjalnie na czas Zimowych Igrzysk Olimpijskich kanałów: Eurosport 3, Eurosport 4 i Eurosport 5, gdzie będzie można oglądać relacje z igrzysk w jakości HD i bez reklam.

 

Kanały dostępne będą na dekoderach Cyfrowego Polsatu pod numerami 222, 223, 224.

 

Dodatkowo zapewnimy polską oprawę komentatorską wydarzenia na tych kanałach, realizowaną przez dziennikarzy i ekspertów Polsatu Sport.

AŁ, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze