Puchar Anglii: Huddersfield liczy na powtórkę z ligi

Piłka nożna
Puchar Anglii: Huddersfield liczy na powtórkę z ligi
fot. PAP

Piłkarze Huddersfield już po raz trzeci w tym sezonie zmierzą się z Manchesterem United. Tym razem stawką będzie awans do ćwierćfinału Pucharu Anglii. - Gra z takim rywalem to zawsze wielkie wydarzenie - przyznał obrońca beniaminka ekstraklasy Scott Malone.

Właśnie na John Smith's Stadium 21 października "Czerwone Diabły" doznały pierwszej w sezonie porażki, co wówczas było wielką sensacją. Przed dwoma tygodniami w rewanżu na Old Trafford gospodarze wygrali 2:0, ale też długo nie mogli sobie poradzić z defensywą niżej notowanego rywala.

- Wcześniej mogliśmy tylko pomarzyć o rywalizacji z takim przeciwnikiem jak Manchester United, a teraz już po raz trzeci w krótkim czasie się z nim zmierzymy. To zawsze wielkie wyzwanie - podkreślił Malone.

Nie ukrywa, że podobnie jak w dwóch spotkaniach w Premier League i tym razem kibice "The Terriers" nie powinni się spodziewać otwartej gry.

- Pewnie zagramy trochę schowani i będziemy szukać szczęścia w kontrach. Pojedynek pucharowy to coś innego niż ligowy. Tutaj nie ma miejsca na pomyłkę. Celem jest awans i ten jeden mecz o wszystkim decyduje. Zawodnicy United zresztą też mają tego świadomość, więc będą maksymalnie skoncentrowani - dodał.

Szkoleniowiec "ManU" Jose Mourinho zapewne wykorzysta ten mecz to poszukiwania właściwych rozwiązań w ataku, który ostatnie nie funkcjonuje jak należy. Gole strzelone Huddersfield były jedynymi w trzech ostatnich występach ligowych, a poza zwycięstwem nad beniaminkiem wicelider doznał porażek z Tottenhamem Hotspur (0:2) i Newcastle United (0:1). Skuteczność z początku sezonu stracił belgijski snajper Romelu Lukaku, sporo do życzenia pozostawia dyspozycja Francuza Paula Pogby, a też z problemami przebiega proces wkomponowania do składu pozyskanego niedawno z Arsenalu Chilijczyka Alexisa Sancheza.

Ekipa Huddersfield Town dotychczas raz sięgnęła po FA Cup - w 1922 roku. Zespół z Manchesteru triumfował w tych rozgrywkach 12-krotnie.

Na szósty triumf mają ochotę rozgrywający świetny sezon lokalni rywale United. Manchester City zdecydowanie prowadzi w tabeli ekstraklasy, a we wtorek praktycznie w pierwszym meczu rozstrzygnął sprawę awansu do ćwierćfinału Ligi Mistrzów, pokonując w Szwajcarii FC Basel 4:0.

Zespół trenera Josepa Guardioli zagra w poniedziałek z drugoligowym (trzeci poziom) Wigan Athletic. To drużyna, która Pucharze Anglii ma w ostatnich latach patent na City.

11 maja 2013 roku to data, która przeszła do historii Wigan. Piłkarze, którzy właśnie spadli z Premier League, w finale na Wembley pokonali "The Citizens" 1:0, osiągając największy sukces w dziejach klubu i uzyskując jednocześnie prawo gry w Lidze Europejskiej. Był to ostatni tak udany występ tej ekipy, która później już nie nawiązała do historycznej wygranej, choć w kolejnej edycji również wyeliminowała City i to na jego stadionie.

W bieżącej ma już na rozkładzie dwóch rywali z Premier League - we wcześniejszych rundach wyeliminowała Bournemouth AFC Artura Boruca (2:2 i 3:0) oraz West Ham United (2:0).

Na trzecim poziomie gra też, i do tego zamyka tabelę, drużyna Rochdale, przeciwnik Tottenhamu. "Koguty" we wtorek zachwyciły remisując w Turynie z Juventusem 2:2 na otwarcie 1/8 finału Ligi Mistrzów. Więcej triumfów w FA Cup mają tylko Arsenal - 13 i Manchester United - 12, ale na dziewiąty prymat w tych rozgrywkach ich kibice czekają od 1991 roku.

Przed własną publicznością z faworytów zagra tylko Chelsea Londyn, która już w piątkowy wieczór podejmie Hull City. Jest szansa, że do składu spadkowicza z ekstraklasy, który musi walczyć o uniknięcie drugiej z rzędu degradacji, wróci Kamil Grosicki. Polak od kilku tygodni miał kłopoty ze stopą i złamanym palcem. Jeśli wchodził na boisko, to po przyjęciu środków przeciwbólowych.

Trener "Tygrysów" Nigel Atkins nie wykluczył, że "Grosik" wystąpi na Stamford Bridge, a podkreślił też, że jego zespół nie ma się czego bać. "To są spotkania, na które się czeka długimi miesiącami, a nieraz latami. Nie ma mowy o strachu. Trzeba wyjść i cieszyć się chwilą" - zauważył szkoleniowiec drużyny, która plasuje się tuż nad strefą spadkową z Championhip, a w ostatniej kolejce wygrała po serii dziewięciu meczów bez zwycięstwa.

Inne polskie akcenty w 5. rundzie Pucharu Anglii to Grzegorz Krychowiak i Łukasz Fabiański. West Bromwich Albion, którego zawodnikiem jest ten pierwszy, podejmie w sobotę inny zespół ekstraklasy - Southampton FC, a Swansea tego samego dnia czeka wyjazdowa konfrontacja z występującym na zapleczu elity Sheffield Wednesday.

en, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze