Były mistrz dwóch kategorii wagowych przyleciał do Polski w piątek i niemal od razu ruszył do Zgorzelca. Po drodze wraz z Mateuszem Borkiem i Pawłem Wójcikiem mieli drobne problemy na autostradzie, gdyż "Góral" był w tak dobrym nastroju i formie, że... nie zauważył, iż skończyło im się paliwo. Po nieplanowym postoju w temperaturze -10 stopniu Celsjusza, pomocy rosyjskiego kierowcy oraz przypadkowego wyjazdu do Niemiec cała trójka w końcu znalazła się w Zgorzelcu.

 

A znalazła się nieprzypadkowo, bo już w sobotę odbędzie się tam gala boksu z udziałem m.in. Łukasza Wierzbickiego. Polak jest niepokonany na zawodowych ringach i spróbuje przedłużyć swoją serię. Pomóc mają mu w tym treningi z Gusem Currenem, czyli opiekunem Adamka.

 

Sam Wierzbicki jest zachwycony pracą z Amerykaninem. - Każdego dnia uczę się czegoś nowego - mówi zadowolony.

 

I to jest jeden z powodów, dla którego warto obejrzeć galę.

 

- Przyjechałem ich dopingować. Mam nadzieję, że będzie świetna walka! Przez dwa miesiące był na obozie na Florydzie i oby pokazał się z dobrej strony i wygra. Zapraszam kibiców, by to zobaczyli, zrobili sobie zdjęcia ze starym Adamkiem - powiedział "Góral".

Transmisja gali w Zgorzelcu w sobotę od 19.30 w Polsacie Sport oraz Polsacie Sport Fight!