W Final Four zabraknie kilku czołowych ekip Ligi Siatkówki Kobiet, z mistrzem Polski i obrońcą trofeum Chemikiem Police na czele oraz trzecią drużyną poprzedniego sezonu – Developres SkyRes Rzeszów. 

 

Policzanki odpadły w ćwierćfinale, wyeliminowane przez ekipę z 1. ligi – E.Leclerc Radomkę Radom. Siatkarki z zaplecza LSK w walce o finał zmierzą się z Grot Budowlanymi Łódź; wcześniej,  w pierwszym półfinale dojdzie do konfrontacji Enea PTPS Piła – ŁKS Commercecon Łódź.

 

– Odwołam się do ligi męskiej: jeżeli w turnieju finałowym Pucharu Polski zabrakłoby pierwszej i trzeciej drużyny, mówilibyśmy o przeogromnej sensacji. Moim zdaniem to chyba pokazuje, że te najlepsze kluby koncentrowały się na europejskich pucharach, Lidze Mistrzów, która kompletnie im nie wyszła oraz na ekstraklasie. Puchar Polski został potraktowany po macoszemu, a dziwię się, bo te dwie klasy różnicy to ogromna dysproporcja – powiedział Kadziewicz w magazynie #7strefa.

 

– Pozytywne jest to, że Łódź będzie miała dwa zespoły i będziemy mogli powiedzieć o tym, że odrodziło się kolejne miasto, kolejny ośrodek siatkarski. Doszukujmy się takich pozytywnych smaczków, bo gdybyśmy mieli koncentrować się na takiej rzeczywistości, to nie jesteśmy w stanie jej zakłamywać, a pewne rzeczy nie wyglądają dobrze – dodał były reprezentant Polski.

 

Dyskusja w załączonym materiale wideo.