Mimo wyjścia na prowadzenie West Bromwich Albion gładko przegrał z Leicester City na The Hawthorns aż 1:4. Była to już szósta ligowa porażka z rzędu, a zespół Alana Pardewa powoli żegna się z rozgrywkami Premier League. Do bezpiecznego miejsca na osiem kolejek przed końcem sezonu traci bowiem aż osiem punktów.
 
W 55. minucie boisko opuścił Krychowiak, którego Pardew zastąpił Samem Fieldem. Decyzja była dość kontrowersyjna, a upust emocjom Polak dał opuszczając boisko z rozłożonymi rękoma. 27-latek wdał się w kłótnię z menedżerem, nie podając mu ręki. Po zejściu Krychowiaka balans w środku pola został zachwiany, a goście wbili The Baggies aż trzy bramki.
 
Jak całą awanturę z Polakiem po meczu opisał menedżer West Bromu?
 
- Nie mogę zaakceptować takiego zachowania. Zawsze go wspierałem i umieszczałem w składzie nawet wówczas, gdy nie prezentował najwyższej formy. Nie uścisnął mi ręki i na ławce rezerwowych poinformowałem go, że nie będę akceptował takiego zachowania. Jest tylko wypożyczony i powinien okazać więcej szacunku - przyznał na konferencji prasowej Pardew.
 
Wypowiedź menedżera w załączonym materiale wideo.