Nieprawdopodobny wyczyn kanadyjskiego weterana

 

Kanadyjski niedowidzący biegacz narciarski Brian McKeever ostatni bieg na igrzyskach paraolimpijskich przegrał… 12 lat temu w Turynie. Zawodnik z Calgary przyjechał do Pjongczangu na swoje piąte igrzyska z nieprawdopodobną statystyką: dziesięć z dwunastu startów zakończyło się jego triumfem, w pozostałych dwóch zajmował drugie miejsce. W Korei 38-letni dominator raz jeszcze potwierdził  wielką klasę – w wyścigu na 20 km techniką dowolną nie pozostawił rywalom żadnych złudzeń i wraz z przewodnikiem Grahamem Nishikawą prowadził od startu do mety. Wygrał z przewagą ponad minuty nad Białorusinem Jurym Hołubem i Francuzem Thomasem Clarionem.

 

To było dziewiąte z rzędu zwycięstwo Briana McKeevera w igrzyskach paraolimpijskich i jedenaste w ogóle. Tym samym Kanadyjczyk został najbardziej utytułowanym niepełnosprawnym biegaczem w historii, wyprzedzając Niemca Franka Hoefle i Norwega Terje Loevaasa, którzy mieli w dorobku po dziesięć tytułów mistrzów paraolimpijskich w biegach. Nie jest to jednak ostatnie słowo króla biegów – przed McKeeverem w Pjonczangu jeszcze dwa kolejne starty: w sprincie i biegu na 10 km techniką klasyczną.

 

W biegu na 20 km w grupie osób z dysfunkcją wzroku wystartowało także dwóch naszych reprezentantów: Piotr Garbowski z przewodnikiem Jakubem Twardowskim zajęli 9. miejsce, a cztery lokaty niżej uplasowali się Łukasz Kubica z Wojciechem Suchwałko. 

 

W cieniu wyczynu legendarnego Kanadyjczyka startowali biegacze w pozostałych grupach. W zmaganiach kobiet niewidomych i niedowidzących na dystansie 15 km pierwsze złoto igrzysk dla Białorusi zdobyła Switłana Sachanienka. Na podium stanęły także Ukrainka Oksana Szyszkowa i startująca pod neutralną flagą Michalina Łysowa z Rosji.

 

W biegach długich rywalizowali dziś także biegacze w kategorii osób stojących.Witold Skupień zajął bardzo dobre piąte miejsce. Złoto w tym wyścigu zdobył Igor Reptiuk z Ukrainy, srebro Francuz Benjamin Daviet, a brąz Norweg Hakon Olsrud. Dla reprezentacji „Wikingów” jest to pierwszy medal wywalczony w Korei. W gronie kobiet rywalizujących na 15 km podium było identyczne jak biathlonowym sprincie – mistrzynią paraolimpijską została Rosjanka Jekaterina Rumiancewa, która wyprzedziła koleżankę z reprezentacji Annę Mileninę i Ukrainkę Ludmiłę Liaszenko. Reprezentantka Polski – Iweta Faron – zeszła z trasy.

 

Snowboardziści w akcji

 

W poniedziałek rozdano pierwsze medale w parasnowboardzie. Nie obyło się bez problemów technicznych i dużych opóźnień z powodu awarii bramek startowych, ale ostatecznie przeprowadzono zawody w snowboardcrossie w pięciu kategoriach niepełnosprawności. Dominatorami w tej dyscyplinie okazali się Amerykanie, którzy wywalczyli łącznie sześć krążków (w tym dwa złote), co pozwoliło im umocnić się na prowadzeniu w klasyfikacji medalowej igrzysk paraolimpijskich.

 

W zmaganiach kobiet mieliśmy dziś dwa dublety. W kategorii SB-LL1 (znaczne upośledzenie kończyn dolnych) najlepsze okazały się Amerykanki: złoto trafiło do debiutantki Brenny Huckaby, a srebro do doświadczonej Amy Purdy. Na najniższym stopniu podium stanęła Francuzka Cecile Hernandez. W kategorii SB-LL2 (lżejsze upośledzenie kończyn dolnych) tytuły mistrzyni i wicemistrzyni olimpijskiej wywalczyły Holenderki: Bibian Mentel-Spee i Lisa Bunschoten. Brązowy medal – będący pierwszym w Korei krążkiem dla Hiszpanii – zdobyła Astrid Fina Paredes.

 

Mężczyźni rywalizowali w trzech kategoriach niepełnosprawności. Pierwsze medale dla swoich krajów – i to od razu złote – wywalczyli reprezentanci Finlandii i Australii. W kategorii SB-LL1 wygrał Amerykanin Mike Schultz przed Holendrem Chrisem Vosem i kolejnym zawodnikiem z USA Noah Elliottem. W kategorii SB-LL2 najlepszy okazał się Fin Matti Suur-Hamari, który w bezpośrednim pojedynku pokonał Amerykanina Keitha Gabela. Po brąz sięgnął Gurimu Narita. W kategorii SB-UL (upośledzenie kończyn górnych) niespodziewanym mistrzem paraolimpijskim został Simone Patmore z Australii. Srebrny medal zdobył Włoch Manuel Pozzerle, a na dopiero na trzecim miejscu uplasował się główny faworyt do złota, mistrz świata Amerykanin Mike Minor.

 

W rywalizacji parasnowboardzistów nie wystąpił niestety Wojciech Taraba. Reprezentant Polski po poważnym upadku na treningu został przewieziony do miejscowego szpitala, gdzie w niedługim czasie przejdzie operację. Taki stan rzeczy wyklucza jego starty w Pjongczangu. 

 

Historyczny awans Włochów

 

Za nami kolejny dzień rywalizacji grupowej w turniejach hokeja na lodzie i curlingu na wózkach. W meczach hokejowych bardzo pewne zwycięstwa odnieśli faworyci do paraolimpijskiego złota: Amerykanie i Kanadyjczycy. Drużyna z USA rozgromiła Czechów 10:0, a dwie bramki mniej w meczu z Norwegią zdobyli Kanadyjczycy (0:8). W trzecim spotkaniu dnia Włosi pokonali Szwedów 2:0, dzięki czemu po raz pierwszy w historii zakwalifikowali się do półfinałów igrzysk.

 

W zmaganiach drużyn mieszanych w curlingu na wózkach wszystkie zespoły mają już za sobą po pięć rozegranych meczów. Liderem tabeli i jedyną niepokonaną drużyną w turnieju jest reprezentacja Chin. Po jednej porażce na koncie mają w tej chwili ekipy z Wielkiej Brytanii, Niemiec i Korei Południowej, ale przed nami jeszcze wiele spotkań i sytuacja może się zmienić.

 

Pogoda płata figle

 

Dotychczas aura w Pjongczangu była łaskawa dla paraolimpijczyków, jednak w najbliższym czasie może się to zmienić. W związku z niekorzystnymi prognozami pogody na weekend postanowiono zmienić terminarz zmagań w narciarstwie alpejskim. Rywalizację w slalomie gigancie, która pierwotnie miała się odbyć w sobotę 17 marca (mężczyźni) i niedzielę 18 marca (kobiety), przeniesiono na środę 14 marca. W tym dniu mieliśmy pasjonować się walką Igora Sikorskiego o medale w slalomie. Na razie nie wiadomo, w jakim nowym terminie odbędą się zawody slalomowe.