Robert Lewandowski w pierwszym meczu w Monachium zdobył nie tylko dwie bramki pieczętujące triumf Bayernu 5:0, ale zapisał się także w meczowym protokole żółtą kartką. Dlatego większość niemieckich mediów stawiała na nieobecność Polaka w wyjściowym ustawieniu na rewanż w Stambule, bowiem kolejne żółtko wykluczałoby go z meczu 1/4 finału. Trener Jupp Heynckes zagrał jednak żurnalistom na nosie i wystawił w "11" Lewandowskiego, który w pierwszej połowie nie miał jednak zbyt wielu okazji pod bramką rywala. Swojej znakomitej szansy nie zmarnował natomiast Thiago Alcantara, który uprzedził Zengina i w 18. minucie otworzył wynik spotkania. Niestety, Hiszpan tylko kilkanaście minut mógł cieszyć się z bramki, bowiem w 35. minucie musiał opuścić boisko z powodu kontuzji.

 

Druga połowa rozpoczęła się znakomicie dla Bayernu, bo już pół minuty po pierwszym gwizdku do własnej siatki trafił Gokhan Gonul. Turecki obrońca tak pechowo przeciął dośrodkowanie rywala, że wpakował piłkę między słupki. W 59. minucie piłkarze Besiktasu trafili już do właściwej bramki - tym razem fatalny błąd popełnili goście z Monachium, futbolówka spadła pod nogi Wagnera Love, a ten upadając na murawę jakimś cudem pokonał Svena Ulreicha. Wynik na 3:1 dla Bayernu, ustalił w 84. minucie Sandro Wagner, który kilkanaście minut wcześniej zmienił na murawie Lewandowskiego.

 

Besiktas - Bayern 1:3 (0:1)
Bramki: Love (59') - Alcantara (18'), Gonul (46'), Wagner (84')

Besiktas: Zengin - Gonul, Medel, Uysal, Erkin, Quaresma, Ozyakup, Arslan (60' Hutchinson), Lens (60' Lens), Love (75' Babel), Pektemek.
Bayern: Ulreich - Rafinha, Boateng, Hummels (46' Sule), Alaba, Vidal, Martinez, Alcantara (35' James), Ribery, Muller, Lewandowski (69' Wagner).

 

Pierwszy mecz: 0:5; Awans - Bayern.

Sędzia: Michael Oliver (Anglia).