Michalski: Zawada będzie moją trampoliną do większych walk

Sporty walki

Michał Michalski (6-2, 2 KO, 1 Sub) 14 kwietnia w Hali Stulecia stanie przed najtrudniejszym zadaniem w karierze, mierząc się z Davidem Zawadą (15-3, 11 KO, 2 Sub) na KSW 43. Dla Michalskiego będzie to debiut w organizacji KSW, wcześniej bił się dla Fight Exclusive Night. - Rozstaliśmy się z FEN w jak najlepszych relacjach - mówi Michalski w rozmowie z Polsatsport.pl.

Maciej Turski: Zmiana organizacji FEN na KSW odbyła się w pokojowych okolicznościach?

Michał Michalski: Wywiązałem się z całego kontraktu z Fight Exclusive Night. Gdy skończył się kontrakt, KSW zaproponowało swoje warunki, na które się zgodziłem. Na tym polega ten transfer. Rozstaliśmy się z FEN w jak najlepszych relacjach, wszystko jest OK.

Wzmacniasz kategorię wagową do 77 kilogramów - z jakimi nadziejami i celami przychodzisz do KSW?

Odkąd zacząłem trenować sporty walki, moim marzeniem było KSW i postawiłem sobie za cel to, że tutaj dojdę. Teraz, gdy już jestem w organizacji, moim celem jest to, by być numerem 1 i walczyć o pas mistrzowski. Do tego będę dążył, ale na razie skupiam się na walce, która czeka mnie 14 kwietnia. Jeśli uda mi się wygrać, będę myślał, co dalej.

To, że walczysz przed własną publicznością będzie cię dodatkowo dopingowało?

Wrocław to moje miasto, uwielbiam się tam bić. Staram się całkowicie wyłączyć emocje, natomiast to mnie dodatkowo będzie napędzało, pomagało w trudnych momentach. Gdy kibice krzyczą moje nazwisko, to mnie dodatkowo niesie. Staram się jednak nie dorzucać sobie żadnej presji i wychodzę jak po swoje, jak do sparingu na sali.

Cały wywiad w załączonym materiale wideo.

Maciej Turski, psl, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze