W ostatniej kolejce kielczanie ulegli 0:2 Wiśle Płock, przerywając w ten sposób serię sześciu meczów bez porażki. Z kolei Górnik na własnym stadionie zremisował z KGHM Zagłębiem Lubin 2:2, tracąc gola tuż przed końcowym gwizdkiem. - Przypominam, że Górnik jest beniaminkiem, a gra do tej pory bardzo dobry sezon. Będzie na pewno próbować potwierdzić te wyniki – zaznaczył Lettieri i dodał, że jego zespół koncentruje się jednak przede wszystkim na sobie, ponieważ w ostatnim czasie Korona ma problem ze strzelaniem bramek.

 

Włoski szkoleniowiec poinformował, że sytuacja kadrowa w zespole znacznie się poprawiła, a w meczu z Górnikiem zabraknie jedynie zmagającego się z urazem Olivera Petraka. wspomniał, że w porównaniu do spotkania w Płocku nastąpią jakieś zmiany w składzie.

 

Po 27 kolejkach ekstraklasy Korona z dorobkiem 40 punktów zajmuje szóstą pozycję w lidze. Jej rywale z Zabrza – nie licząc wciąż nieuwzględnionego w tabeli spotkania z Piastem Gliwice - zgromadzili dwa punkty więcej i plasują się na czwartym miejscu. - Wiemy, że to będzie ciężki mecz, ale my takie spotkania lubimy. Górnik jest wymagającym przeciwnikiem, ale pokazaliśmy już, że u siebie potrafimy wygrać z każdym" – podkreślił obrońca Korony Bartosz Rymaniak. Dodał, że ostatnia porażka w Płocku była "wypadkiem przy pracy, a najlepszą rehabilitacją będzie zwycięstwo nad Górnikiem.

 

"Trzy mecze zostały, cały czas wszystko zależy od nas. To jest najważniejsze, że jesteśmy w górnej ósemce, nie musimy liczyć na potknięcia rywali, tylko patrzeć na siebie. Wiemy, że to jest jeden z ważniejszych pojedynków w tym sezonie, bo może zdecydować o tej ósemce i pozwolić potem spokojniej grać" – uważa Rymaniak.

 

W podobnym tonie wypowiadał się pomocnik Korony Jakub Żubrowski, twierdząc że zespół z Kielc nie ma w zwyczaju tracić punktów na własnym stadionie. "Fajny przeciwnik, mam nadzieję, że przyjdzie sporo ludzi, bo Górnik magnetyzuje swoją postawą w tym sezonie" – zaznaczył.

 

Sobotni mecz Korony z Górnikiem rozpocznie się o godz. 20.30. W pierwszej rundzie w Zabrzu padł remis 3:3.