Tak jak podczas testów, dwa tygodnie temu, zawodnicy w pierwszym treningu nie byli w stanie zbliżyć się do rekordowych osiągnieć w Doha, gdy temperatura asfaltu przekraczała 40 stopni i nad torem świeciło słońce.
 
Dopiero podczas drugiej sesji najszybsi motocykliści świata podkręcili tempo. Najlepszy okazał się być Andrea Dovizioso, wice mistrz świata z ubiegłego sezonu, wykręcił czas lepszy od rekordu toru należącego do Jorge Lorenzo z sezonu 2016. Zresztą nie tylko on przebił czas zawodnika z numerem 99. Danilo Petrucci dosiadający w prywatnej ekipie Alma Pramac, fabrycznego motocykla GP18, także rozprawił się z czasem 1:54,927 należącym do Jorge Lorenzo.
 
Co ciekawe w pierwszej piątce znalazły się trzy motocykle Ducati i dwa Suzuki. Co pokazuje, że w tym sezonie Suzuki może być czarnym koniem rywalizacji na dziewiętnastu torach rozsianych na pięciu kontynentach.
 
Mistrz świata z ubiegłego roku, Marc Marquez,  musiał zadowolić się dopiero szóstym rezultatem, a jego kolega zespołowy Dani Pedrosa zakończył rywalizację na pozycji siódmej. Najszybszą Yamahą był Valentino Rossi na pozycji dziewiątej, a dziesiątkę premiowaną wejściem do drugiej części kwalifikacji zamyka Johan Zarco (Monster Yamaha Tech3). Za niespodziankę można uznać jedenaste miejsce Mavericka Viñalesa, co może być kłopotliwe w rywalizacji o wejście bezpośrednie do Q2.
 
W Moto2 najszybszy był Alex Marquez. Nieprawdopodobne tempo i najszybsze okrążenie w historii na motocyklu najmniejszej pojemności - Moto3, przejechał Jorge Martin.
 
Wyniki MOTOGP (połączone czasy FP1 i FP2)