W czerwcu 2006 roku Fonfara zadebiutował na zawodowych ringach, pokonując na punkty Miroslava Kubika. Był to jednak jego jedyny występ w Polsce, bo już 20 dni później walczył w Stanach Zjednoczonych. To właśnie z tamtym rynkiem jest najbardziej kojarzony. Zaczął od niższych kategorii, a w 2010 zadebiutował w wadze półciężkiej. To w niej osiągał największe sukcesy.

Już w drugim pojedynku dostał szansę boksowania o pas Młodzieżowego Mistrza Świata. I z tego skorzystał, bo już w czwartej rundzie znokautował Rogera Cantrella. W nowej kategorii wygrał aż trzynaście walk z rzędu z wymagającymi rywalami, co zaowocowało m.in. sięgnięciem po tytuł mistrza świata organizacji IBO w 2012 roku.

W maju 2014 roku zmierzył się z jednym z najlepszych pięściarzy wagi półciężkiej Adonisem Stevensonem. Mało kto dawał mu szanse, ale Polak pokazał się ze znakomitej strony. Przetrwał największe bombardowanie kanadyjskiego "Supermana", a w dziewiątej rundzie sam posłał go na deski. Choć przegrał na punkty, to został pierwszym zawodnikiem w historii, który wytrzymał z niesamowitym Stevensonem pełne 12 rund.

Jeszcze pod koniec roku Fonfara wypunktował Doudou Ngumbu, by następnie stoczyć niesamowity bój z należącym do czołówki Julio Cesarem Chavezem Jr. Były mistrz świata przegrał do tamtej pory tylko jedną walkę, nigdy nie był na deskach, ale to się zmieniło. Polak jako pierwszy zafundował mu nokdaun, a po interwencji meksykańskiego narożnika, został też pierwszym, który wygrał z nim przed czasem! To był 2015 rok, a najlepsze miało jeszcze nadejść.

O batalii z Nathanem Cleverlym mówiło się bardzo dużo. Po dwunastu rundach niesamowicie krwawej batalii jednogłośnie na punkty wygrał Fonfara, a pojedynek był jednym z najlepszych w tamtym roku. Obaj pięściarze pobili też aż trzy rekordy: chodzi o ciosy wyprowadzone, ciosy, które doszły do celu oraz tzw. "mocne ciosy". W każdej ze statystyk lepszy był Polak.

Fonfara zasłużył na ponowną walkę o mistrzostwo świata, lecz ta przyszła nieco później, niż się spodziewał. A wszystko przez niespodziewaną porażkę z Joe Smithem Jr. "Polski Książę" potrafił jednak pokazać charakter i już w kolejnym pojedynku z Chadem Dawsonem - mimo że przegrywał na punkty - znokautował rywala w ostatniej rundzie. Dzięki temu po raz drugi zmierzył się ze Stevensonem, ale tym razem przegrał przed czasem. To skłoniło go do zmiany kategorii wagowej z półciężkiej na junior ciężką.

Już w czerwcu zobaczymy go w nowej odsłonie. I w nowym miejscu, gdyż Fonfara po raz pierwszy od dwunastu lat wystąpi w Polsce! A konkretnie na warszawskim Torwarze. To wszystko już w czerwcu, a szczegóły zostaną ogłoszone 21 kwietnia na gali Polsat Boxing Night: Noc Zemsty.