Norwescy dziennikarze nie ukrywają, że pomimo sukcesów ich drużyny największą gwiazdą sezonu był "niesamowity Polak". - Przyjechał do Planicy już z Kryształową kulą w kieszeni i nic już nie musiał udowadniać, lecz jeszcze spokojnie wygrał ostatni w tym sezonie konkurs i w dodatku na deser turniej "Planica 7", siadając na tronie króla sezonu - skomentował kanał telewizji NRK transmitujący zawody.

 

"Z takim CV Stoch wkroczył do grona największych skoczków w historii tej dyscypliny, a przecież jeszcze nie zakończył kariery i zapowiedział, że jeszcze ma cele do osiągnięcia i że będzie jeszcze lepszy. Jego dorobek robi się większy i cięższy" - ocenił ekspert NRK Christian Nilsen.

 

"Stoch był po raz kolejny świetny. Prowadził zdecydowanie po pierwszej serii i w drugiej nie miał żadnych problemów z wygraniem. Po raz kolejny nikt nie był w stanie zrobić nic, aby go powstrzymać" - napisała agencja NTB.

 

Dziennik "Dagbladet" podkreślił że Andreas Stjernen jest pierwszym Norwegiem, który wygrał mała Kryształową Kulę w lotach narciarskich, lecz "nie było to jednak łatwe i do ostatniej chwili liczył nerwowo punkty, ponieważ Stoch mógł mu pokrzyżować plany".

 

Gazeta dodała, że Polak był w tym sezonie nie do zatrzymania. "Po prostu wspaniały" - podsumowano.