Murray od ostatniego weekendu przebywa w akademii Mouratoglou, trenera Amerykanki Serena Williams. 30-letni Szkot, który wciąż jeszcze przechodzi rehabilitację, ma za sobą lekkie treningi z rakietą, pierwsze od styczniowego zabiegu.

 

Były lider światowego rankingu ostatnio w meczu o stawkę wystąpił w lipcu. Już wtedy uraz biodra dawał mu się mocno we znaki, ale wystartował w Wimbledonie, w którym w przeszłości dwukrotnie triumfował. W ćwierćfinale ubiegłorocznej edycji nie był w stanie dokończyć spotkania i skreczował.

 

29 grudnia rozegrał w Abu Zabi pokazowego seta z Hiszpanem Roberto Bautistą Agutem - przegrał 2:6. Wciąż jednak miał kłopoty ze stawem biodrowym i wycofał się z zaplanowanych na styczeń turniejów, a następnie poddał się operacji w klinice w Melbourne. Wówczas zapowiedział, że chce być gotowy na Wimbledon.

 

Jego pierwszą imprezą po wielomiesięcznej przerwie ma być nowy turniej w kalendarzu ATP - rozpoczynający się 21 maja halowy challenger w angielskim Loughborough. Zmagania będą się toczyć na korcie twardym. W wyniku dłuższej przerwy Murray spadł na 29. miejsce w rankingu.