W sobotę z powodu nadmiaru żółtych kartek nie zagra pomocnik Górnika Rafał Kurzawa, mający za sobą dobry mecz w reprezentacji narodowej przeciwko Nigerii. Będzie za to brany pod uwagę przy ustalaniu składu drugi kadrowicz Damian Kądzior, który ze zgrupowania wrócił wcześniej z powodu urazu.

- Bardzo mi się spodobało jego podejście. Nie mówił, że był blisko występu w reprezentacji, tylko stwierdził, że zaistniała sytuacja motywuje go do jeszcze większej pracy – komplementował swojego podopiecznego Brosz.

W trakcie przerwy w rozgrywkach Górnik pokonał w sparingu chorwackiego Hajduka Split 3:2, a decydującą bramkę zdobył 18-letni Daniel Liszka i być może to on zajmie miejsce pauzującego Kurzawy.

- Ma szansę, jest brany pod uwagę i to nie z powodu gola, tylko tego, jak się ogólnie zaprezentował w tym meczu. Mamy przygotowane różne scenariusze – powiedział szkoleniowiec.

Zdaniem napastnika zabrzan Łukasza Wolsztyńskiego Sandecja zapewne będzie uważnie grała w obronie i czekała na kontrę.

- Będziemy musieli sobie z tym poradzić i w ataku pozycyjnym znaleźć receptę na rywala. Mam oczywiście nadzieję, że wyjdziemy z tego pojedynku zwycięsko – powiedział zawodnik.

W sparingu z Hajdukiem bramkarza rywali pokonał Igor Angulo. Hiszpan jesienią zdobył w lidze 19 goli, jednak w tym roku nie powiększył dorobku.

- Myślę, że trafienie w spotkaniu z Chorwatami podniosło go na duchu i zdobędzie gola także w ekstraklasie. My postaramy się stworzyć mu jak najwięcej okazji – dodał Wolsztyński.

Podkreślił, że powołania Kądziora i Kurzawy ucieszyły klubowych kolegów.

- Damian wrócił z kadry z kontuzją, może to jeszcze nie była jego chwila, ale ona nadejdzie. Każdy z nas myśli o tym, żeby się tam kiedyś znaleźć. Rafałowi mecz z Nigerią fajnie wyszedł, zebrał zewsząd pochlebne opinie. Cieszymy się, że chłopak z Górnika tak się dobrze pokazał. Patrzyliśmy na niego z zazdrością, ale i kibicowaliśmy mu z całych sił – powiedział Łukasz Wolsztyński.