We wrześniu ubiegłego roku prezes Legii Dariusz Mioduski zdecydował się na odważny krok, jakim było zastąpienie nieźle spisującego się Jacka Magiery Romeo Jozakiem. Niepracujący wcześniej w roli trenera pierwszej drużyny Chorwat, według zapewnień, miał być szkoleniowcem na lata. W ciągu kilku miesięcy nie udało mu się jednak przekonać pracodawcy co do skuteczności swoich metod.

Na Łazienkowską 3 ściągnięto wielu zagranicznych piłkarzy, których klasa wydaje się być wątpliwa. Do tego w szatni zapanował chaos, a zespół na boisku prezentuje się źle pod względem motorycznym i taktycznym.

Remedium na problemy aktualnego mistrza Polski miałby być Nawałka, który według Feddka może przejąć Legię po zakończeniu mundialu w Rosji.

- Z dobrego źródła usłyszałem ostatnio rzecz, która bardzo mnie zaskoczyła. Podobno po zakończeniu mistrzostw świata 2018 trenerem Legii może zostać Adam Nawałka - powiedział Feddek przed półfinałem Pucharu Polski Górnik Zabrze - Legia Warszawa.

- Słyszałem, że marzeniem selekcjonera jest praca we Włoszech. Myślę, że prezes Mioduski jest świadomy jakiego trenera potrzeba jego klubowi w danej chwili. Pamiętajmy, że na różnych etapach potrzebni są różni szkoleniowcy. Jeżeli Legia nie zdobędzie tytułu mistrza Polski, to będzie potrzebny taki, który posprząta bałagan w szatni, a nie taki, który będzie cokolwiek budować - powiedział ekspert Polsatu Sport Dariusz Dziekanowski.

Kontrakt Nawałki z PZPN ważny jest właśnie do końca mistrzostw świata w Rosji, natomiast umowa Jozaka w Legii wygasa w czerwcu 2018.

Cała rozmowa z przedmeczowego studia w załączonym materiale wideo.