Bucks mają bilans gier 42-36 (identyczny jak Wizards), zaś plasujący się na dziewiątej pozycji Detroit Pistons 37-41. W środę zespół Pistons u siebie przegrał 108:115 z Philadelphia 76ers (48-30).

Filadelfijczycy odnieśli 12. zwycięstwo z rzędu. Zrównali się z wicemistrzami NBA Cleveland Cavaliers, zaś lepszy rekord w tym sezonie na Wschodzie mają tylko Toronto Raptors (56-22) i Boston Celtics (53-25).

Najskuteczniejszymi zawodnikami "Szóstek" z Filadelfii byli JJ Redick 25 pkt, Marco Belinelli 19 i Simmons 16. Wśród pokonanych wyróżnił się Anthony Tolliver 25 pkt; trafił 9 z 11 rzutów z gry, w tym siedem z ośmiu "trójek".

W szlagierze Raptors pokonali Celtics 96:78, mimo że pierwszą kwartę przegrali 14:20. Wszystkie kolejne pewnie rozstrzygnęli na swoją korzyść.

Najwięcej punktów dla Raptors (56. zwycięstwo w sezonie oznacza wyrównanie klubowego rekordu) uzyskał DeMar DeRozan - 16, a dla Celtics Marcus Morris - 21.

Koszykarze z Toronto mieli zaledwie osiem rzutów wolnych (wykorzystali sześć), z kolei rywale z Bostonu trafili jedynie 25 z 75 rzutów z gry.

W jedynym środowym meczu zakończonym po dogrywce Los Angeles Lakers wygrali z San Antonio Spurs 122:112; w decydującej części gry 14:4.

Bohaterem ekipy "Jeziorowców" był 22-letni Kyle Kuzma, zdobywca 30 punktów, w tym sześciu w dogrywce. Ten pierwszoroczniak ma już w dorobku 1200 pkt, 450 zbiórek i 150 "trójek".

Dopiero drugi mecz w rozgrywkach 2017/2018 opuścił występujący 20. sezon na parkietach NBA Niemiec Dirk Nowitzki z Dallas Mavericks. W ogóle w jego drużynie brakowało siedmiu koszykarzy. To między innymi powód wyjazdowej porażki z Orlando Magic 100:105.