W ostatniej kolejce Śląsk przegrał na wyjeździe z Pogonią Szczecin 2:3. Z kolei Korona na własnym stadionie pokonała Lechię Gdańsk 1:0. Dodatkowo, w środę podopieczni trenera Lettieriego wygrali 2:1 z Arką Gdynia w pierwszym półfinałowym meczu Pucharu Polski. "Fizycznie wyglądamy bardzo dobrze, nie mamy z tym problemu" - powiedział włoski szkoleniowiec.

W Śląsku ze względu na nadmiar żółtych kartek na pewno nie zagra portugalski obrońca Augusto. Z tego samego powodu w Koronie zabraknie Jacka Kiełba, poza nim trener Lettieri - jak zdradził - da odpocząć Radkowi Dejmkowi, Jakubowi Żubrowskiemu i Kenowi Kallaste.

"Jesteśmy w pierwszej ósemce i nadal chcemy zdobywać punkty. Będziemy też mieli na uwadze to, żeby sprawdzić każdego jednego piłkarza w naszej kadrze" - zaznaczył Lettieri. Pytany, czy w spotkaniu ze Śląskiem szansę debiutu w Koronie otrzyma węgierski obrońca Akos Kecskes odparł, że "to się może wydarzyć".

Po 29 kolejkach ekstraklasy Korona z dorobkiem 44 punktów zajmuje szóstą pozycję w tabeli, co daje jej pewność gry w grupie mistrzowskiej. Z kolei zespół Śląska zgromadził 14 punktów mniej i plasuje się na 12. miejscu, nie mając już żadnych szans na awans do pierwszej ósemki.

"To jest dla nas bardzo ważne spotkanie, bo wciąż możemy zając czwarte miejsce w tabeli i grać później cztery mecze u siebie. Śląsk jest bardzo dobrą drużyną, ale myślę, że to my będziemy lepsi i wygramy" - ocenił pomocnik Korony Marcin Cebula.

Do tej pory na najwyższym szczeblu rozgrywek obydwa zespoły rozegrały 19 spotkań. Lepszy bilans mają kielczanie - sześć zwycięstw, osiem remisów i pięć porażek.

Sobotni mecz Śląska z Koroną - tak jak wszystkie spotkania 30. kolejki ekstraklasy - rozpocznie się o godzinie 18.00.