Spotkanie rozpoczęło się z 16-minutowym opóźnieniem. Kibice przez kwadrans rzucali na murawę serpentyny. W ten sposób protestowali przeciwko planom Komisji Ligi Ekstraklasy S.A. i Komisji Dyscyplinarnej PZPN dotyczących wprowadzenia surowszych kar za wybryki i przewinienia kibiców.

 

Od początku meczu Legia miała zdecydowaną przewagę. Zespół Pogoni skoncentrowany był głównie na obronie własnej bramki. Legioniści nie mieli natomiast pomysłu na skomasowaną defensywę „Portowców” i atakowali głównie środkiem boiska.

 

Przewaga gospodarzy przyniosła efekt w 26. minucie. Sebastian Szymański przeprowadził efektowną akcję w polu karnym, minął trzech rywali i podał do Hamalainena. Ten uderzył na bramkę, ale piłka odbiła się od pleców jednego z obrońców Pogoni i zmyliła Łukasza Załuskę.

 

Cztery minuty później groźnie z lewej strony boiska strzelał Adam Buksa, a po chwili z rzutu wolnego z przeciwnej strony pola karnego uderzał Ricardo Nunes. W obu sytuacjach górą był bramkarz Legii Arkadiusz Malarz.

 

Niespełna trzy minuty po zmianie stron Legia prowadziła dwoma bramkami. Jarosław Niezgoda, który wrócił do podstawowego składu, okiwał Sebastiana Rudola i precyzyjnym strzałem przy słupku pokonał Łukasza Załuskę.

 

W odpowiedzi z linii pola karnego groźnie strzelał Spas Delew, ale na wysokości zadania ponownie stanął Malarz. W 66. minucie w poprzeczkę trafił Domagoj Antolic.

 

W 68. minucie na boisku pojawił się Michał Kucharczyk, który powrócił do pierwszej drużyny po tym, jak trener Romeo Jozak ukarał go przesunięciem do rezerw. Kucharczyk zmienił Krzysztofa Mączyńskiego. Reprezentant Polski powrócił do podstawowego składu, ale opuścił boisko z urazem.

 

W 71. minucie gospodarze wyprowadzili zabójczy kontratak. Kucharczyk podał do Szymańskiego, a ten skierował piłkę do pustej bramki.

 

Przed końcem meczu z boiska zszedł Eduardo, który kilka minut wcześniej zmienił Niezgodę. Jozak wykorzystał już limit zmian i gospodarze kończyli mecz w dziesięciu.

 

Przed spotkaniem chorwacki trener mistrzów Polski zapewnił, że jego zespół najgorsze chwile w kryzysie, jaki przechodził, ma już za sobą. Wcześniej przywrócił do pierwszej drużyny Kucharczyka, a w meczu z Pogonią od pierwszej minuty postawił m.in. na Mączyńskiego, Niezgodę i Szymańskiego. Cała trójka ostatnio pełniła rolę rezerwowych. Szymański strzelił bramkę i zaliczył asystę, a Niezgoda zdobył gola. Mączyński natomiast był pewnym punktem stołecznej drużyny w środku pola.

 

Legia Warszawa - Pogoń Szczecin 3:0 (1:0)

Bramki: Hamalainen 26, Niezgoda 48, Szymański 71

 

Legia Warszawa: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, William Remy, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Marko Vesovic (61. Chris Philipps), Krzysztof Mączyński (68. Michał Kucharczyk), Domagoj Antolic, Kasper Hamalainen, Sebastian Szymański - Jarosław Niezgoda (78. Eduardo da Silva)

 

Pogoń Szczecin: Łukasz Załuska - Cornel Rapa (61. Marcin Listkowski), Sebastian Rudol, Lasza Dwali, Ricardo Nunes - Spas Delew (77. Łukasz Zwoliński), Jakub Piotrowski, Tomasz Hołota (82. Sebastian Walukiewicz), Kamil Drygas, Adam Frączczak - Adam Buksa

 

Żółta kartka: Pazdan

Sędzia: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Widzów: 25 115.