Pierwsza bramka padła już w 8. minucie. Akcję rozpoczął Maksymilian Banaszewski, który zagrał z lewej strony do Bartosza Nowaka, ten natomiast wycofał do Michała Janoty. Strzał pomocnika Stali nie należał do najpiękniejszych, jednak piłka znalazła się w siatce rywali.

 

Inicjatywa należała do stali przez pierwsze 15-20 minut, później do głosu zaczęli dochodzić przyjezdni, którzy jeszcze przed przerwą wyprowadzili dwa celne ciosy.

 

W 38. minucie, po nieudanym wybiciu, piłka wróciła w pole karne, przejął ją Dariusz Formella i mimo opieki obrońców pokonał Radosława Majeckiego. Po zdobyciu wyrównującej bramki goście poszli za ciosem. Dwie minuty później przed szansą stanął Rafał Figiel, ale po jego strzale piłka mięła bramkę rywali.

 

W 42. minucie było już 1:2. Karol Mondek przymierzył sprzed pola karnego, Majecki odbił piłkę, a nadbiegający Adam Czerkas skierował ją do siatki.

 

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia gości. Po krótko rozegranym rzucie rożnym i wrzutce w pole karne zobaczyliśmy gol-marzenie – spektakularne trafienie nożycami w wykonaniu Adama Radwańskiego.

 

Długo wydawało się, że dwubramkowa zaliczka to bezpieczna przewaga gości. W 85. minucie piłkarze Stali strzelili jednak kontaktowego gola. W 86. minucie, po faulu Czerkasa na Tomaszu Swędrowskim arbiter podyktował rzut karny, który na bramkę zamienił Martin Dobrotka.

 

Goście kończyli mecz w dziesiątkę, gdy w doliczonym czasie gry czerwoną kartkę (za drugą żółtą) obejrzał Igor Sapała. Piłkarze Stali nie zdołali jednak strzelić wyrównującego gola.

 

Stal Mielec – Raków Częstochowa 2:3 (1:2)

 

Bramki: 1:0 Michał Janota (8), 1:1 Dariusz Formella (38), 1:2 Adam Czerkas (42), 1:3 Adam Radwański (47), 2:3 Martin Dobrotka (86–karny).

 

Żółte kartki: Josip Sojlic, Rafał Grodzicki (Stal), Igor Sapała, Jose Embalo, Hubert Tomalski (Raków). Czerwona kartka: Igor Sapała (Raków, 90+5 – za drugą żółtą).

 

Sędzia: Sebastian Jarzębak (Bytom). Widzów: 3 683.