UFC 223: Jędrzejczyk przegrała z Namajunas! Pas nie wróci do Polski

Sporty walki

Rose Namajunas (8-3, 1 KO, 5 SUB) pokonała jednogłośnie na punkty (49:46, 49:46, 49:46) Joannę Jędrzejczyk (14-2, 4 KO, 1 SUB) podczas gali UFC 223 i zachowała pas kategorii słomkowej. Praktycznie cała walka toczona była w stójce, w której Amerykanka zachowała większy spokój i kilka razy mocno trafiła Polkę. Pozostaje pytanie, jaka przyszłość czeka "JJ"?

O walce Jędrzejczyk z Namajunas powiedziano wszystko. Jak jednak wiadomo wszelkie analizy kończą się z chwilą wejścia obu zawodniczek do oktagonu. Pierwsza ich walka w listopadzie 2017 roku, na gali UFC 217 zakończyła się wygraną "Thug" przez nokaut już w pierwszej rundzie. Pierwsza porażka w karierze i utrata pasa wywołały u Polki chęć natychmiastowego rewanżu.

Jak wiadomo w UFC bardzo rzadko udaje się odzyskać mistrzostwo od razu po jego stracie. Jędrzejczyk sama twierdziła, że tym razem jest dużo lepiej przygotowana, nie miała takich problemów ze zbijaniem wagi jak w listopadzie i nie wyobraża sobie powrotu z Nowego Jorku bez pasa.

 

Namajunas jak zawsze wyglądała i zachowywała się bardzo spokojnie. Polka wyraźnie była nakręcona i skoncentrowana. Od początku obie ruszały się bardzo dynamicznie, ale walczyły dość zachowawczo. Jędrzejczyk zarówno przyjęła kilka ciosów, ale też potrafiła odpowiedzieć. W samej końcówce ładnie trafiła i rywalka ratowała się klinczem.

 

Drugą odsłonę lepiej zaczęła "Thug", nadal jednak czekaliśmy na bardziej otwarte wymiany. "JJ" włączyła kopnięcia, ale to Amerykanka dalej przeważała w stójce, co więcej Namajunas o dziwo dobrze radziła sobie w klinczu spychając olsztyniankę do siatki.

 

W trzecim starciu na lewej nodze mistrzyni pojawiło się wyraźne zaczerwienienie, które było efektem niskich kopnięć Polki. Amerykanka wydawała się jednak niewzruszona, nadal wyglądała na szybszą, więcej jej ciosów dochodziło do celu, a "JJ" musiała coś zmienić, jeżeli chciała wygrać.

 

Pierwsza z tzw. rund mistrzowskich wyglądała podobnie jak poprzednie. Obie miały dużo sił i chęci, ale dalej procent trafionych ciosów nie był za wysoki. Przed finalną odsłoną Polka raczej przegrywała na punkty.

 

W końcu zaczęła się bijatyka, pojedynek wyraźnie się otworzył. Twarz Jędrzejczyk była bardzo zmasakrowana, ledwo co widziała na prawe oko, mimo to dalej starała się atakować. W samej końcówce Namajunas wykonała skuteczne obalenie, ale w parterze nic nie zdołała zdziałać. Po 25 minutach twarz olsztynianki nie wyglądała najlepiej. Sędziowie punktowali jednogłośną wygraną Amerykanki, która zasłużenie obroniła pas kategorii słomkowej.

 

Rose Namajunas (8-3, 1 KO, 5 SUB) pokonała jednogłośnie na punkty (49:46, 49:46, 49:46) Joannę Jędrzejczyk (14-2, 4 KO, 1 SUB)

IM, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze