Po 30. kolejce drużyny utworzyły dwie ośmiozespołowe grupy - mistrzowską i spadkową, po czym rozegrają jeszcze po siedem meczów w rundzie finałowej. W przeciwieństwie jednak do ostatnich lat zespoły zachowały swój dorobek punktowy (w poprzednich sezonach był dzielony na pół).

Poznaniacy po niedawnym zwycięstwie nad Górnikiem 3:1 zakończyli sezon zasadniczy na pierwszym miejscu z dorobkiem 55 punktów. Wyprzedzają o jeden Jagiellonię oraz broniącą tytułu Legię Warszawa.

Pozycja lidera po 30 kolejkach oznacza, że Lech z drugą i trzecią drużyną w tabeli zagra w rundzie finałowej u siebie.

Na razie jednak podejmie w piątek szóstą Koronę (45 pkt), obecnego półfinalistę Pucharu Polski. Kielczanie już we wtorek zagrają rewanżowy mecz z Arką Gdynia (u siebie wygrali 2:1). Zapowiadają jednak, że starcia z Lechem nie zamierzają traktować ulgowo.

- Jedziemy do Poznania przede wszystkim, żeby wygrać. Chcemy w tej pierwszej ósemce zdobywać jak najwięcej punktów i być jak najwyżej w tabeli. Mamy też przed sobą puchar, skomplikowane cztery-pięć dni, a później przyjeżdża do nas Jagiellonia - przyznał trener Gino Lettieri.

Wicelider z Białegostoku podejmie w sobotę Górnika. Zabrzanie byli rewelacją rundy jesiennej, ale wiosną spisują się słabiej. Jeżeli nie liczyć przyznanego im walkowera za mecz z Piastem Gliwice (w chwili przerwania spotkania w 81. minucie przegrywali 0:1), ostatnie zwycięstwo odnieśli 19 lutego. W efekcie spadli na piątą pozycję - 47 pkt.

Jagiellonia jednak też ostatnio nie zachwyca. Drużyna Ireneusza Mamrota w czterech kolejnych spotkaniach poniosła trzy porażki, łącznie tracąc w nich 11 goli.

Trzecia w tabeli, broniąca tytułu Legia zagra w sobotę u siebie z ósmym Zagłębiem Lubin (43). Podopieczni Romeo Jozaka w poprzedniej kolejce, z wracającym już po zawieszeniu przez klub Michałem Kucharczykiem, pokonali u siebie Pogoń Szczecin 3:0, częściowo rehabilitując się za wcześniejsze słabe występy.

Rewelacją ostatnich tygodni w ekstraklasie jest Wisła Płock, zajmująca obecnie czwartą lokatę (49). W pięciu kolejnych meczach zdobyła aż 13 punktów, pokonała m.in. na wyjeździe Jagiellonię 3:1.

Teraz drużyna Jerzego Brzęczka zagra w poniedziałek w Płocku, na zakończenie kolejki, ze swoją imienniczką z Krakowa. "Biała Gwiazda" jest siódma, z dorobkiem 44 punktów.

Ciekawie powinno być w grupie spadkowej, gdzie - może z wyjątkiem dziewiątej Arki (40) i dziesiątej Cracovii (39) - wiele drużyn czeka trudna walka o utrzymanie.

Już w piątek Arka zmierzy się w derbach Trójmiasta z czternastą Lechią Gdańsk (30). Co ciekawe, oba zespoły zagrały ze sobą w poprzedniej kolejce. Wówczas górą na swoim stadionie była Lechia. Wygrała 4:2, odnosząc dopiero pierwsze zwycięstwo w 2018 roku.

Arka na pewno zechce się zrewanżować, ale musi umiejętnie rozkładać siły, biorąc pod uwagę wtorkowy rewanż Pucharu Polski z Koroną.

W pozostałych spotkaniach grupy spadkowej Cracovia zagra w sobotę u siebie z trzynastym Piastem Gliwice (30), dwunasta Pogoń Szczecin (31) podejmie w niedzielę przedostatni zespół Bruk-Betu Termaliki Nieciecza (29), a jedenasty Śląsk Wrocław (31) również w niedzielę zmierzy się u siebie z zamykającą tabelę Sandecją (25).

Beniaminek z Nowego Sącza jest w bardzo trudnej sytuacji. Traci pięć punktów do bezpiecznej strefy, a ostatnie zwycięstwo odniósł 17 września.

 

Program 31. kolejki piłkarskiej ekstraklasy:
  
  piątek, 13 kwietnia
  Arka Gdynia - Lechia Gdańsk     (godz. 18.00; sędzia Paweł Raczkowski, Warszawa)
  Lech Poznań - Korona Kielce           (20.30; Krzysztof Jakubik (Siedlce)
  
  sobota, 14 kwietnia
  Cracovia - Piast Gliwice              (15.30; Paweł Gil, Lublin)
  Jagiellonia Białystok - Górnik Zabrze (18.00; Tomasz Kwiatkowski, Warszawa)
  Legia Warszawa - KGHM Zagłębie Lubin  (20.30; Tomasz Musiał, Kraków)
  
  niedziela, 15 kwietnia
  Pogoń Szczecin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza (15.30; Bartosz Frankowski, Toruń)
  Śląsk Wrocław - Sandecja Nowy Sącz    (18.00; Piotr Lasyk, Bytom)
  
  poniedziałek, 16 kwietnia
  Wisła Płock - Wisła Kraków            (18.00; Artur Aluszyk, Barlinek)