Zarówno lublinianie oraz gnieźnianie będą chcieli udowodnić, że rezultaty, które osiągnęli w pierwszej kolejce nie były dziełem przypadku. Podopieczni Dariusza Śledzia byli o krok od zwycięstwa przed własną publicznością z kandydatem do awansu do PGE Ekstraligi, Orłem Łódź. Ostatecznie skończyło się na remisie wywalczonym w ostatnim biegu dzięki znakomitej postawie Andreasa Jonssona. Były uczestnik cyklu Grand Prix oraz wicemistrz świata z 2011 roku kapitalnie zadebiutował przed lubelską widownią i można spodziewać się, że w niedzielę pojedzie na podobnym poziomie. O wiele więcej miejscowi powinni oczekiwać od pary Dawid Lampart – Daniel Jeleniewski. Obaj doświadczeni żużlowcy słabo zaprezentowali się przed tygodniem i mają coś do udowodnienia, zwłaszcza, że Motor kolejny raz wystartuje na własnym torze. O ile podział punktów z łodzianami można było potraktować jako połowiczny sukces, tak ewentualna strata oczek ze Startem będzie już bardzo dużym rozczarowaniem.

 

Kto jeszcze wystąpi w barwach gospodarzy? Dariusz Śledź postawił na Roberta Lamberta i Pawła Miesiąca, którzy będą stanowić drugą parę. Młody Brytyjczyk może czuć spory niedosyt po meczu z Orłem, ponieważ w ostatnim biegu zanotował defekt tuż po starcie, czym zaprzepaścił szansę na triumf swojej drużyny. W kratkę pojechał jego partner, który zdobył sześć oczek z bonusem. Na pozycji juniora ujrzymy na pewno Wiktora Lamparta, którego w starciu z gnieźnianami stać na pokaźny wynik.

 

Goście przyjadą na Lubelszczyznę z nadzieją na jak najlepszy wynik, wiedząc, że nie są faworytem. W inauguracyjnej kolejce Car Gwarant Start Gniezno nie miał większych problemów z pokonaniem Lokomotivu Daugavpils 57:33. Podopieczni Rafała Wojciechowskiego muszą bazować przede wszystkim na meczach przed własną publicznością, ale to nie zmienia faktu, że postarają się sprawiać niespodzianki w delegacjach. Ubiegłoroczny zwycięzca drugiej ligi będzie chciał pokrzyżować szyki miejscowym i nawet jeżeli nie uda im się zainkasować meczowych punktów, to należy pamiętać o rewanżu i walce o ewentualny punkt bonusowy za lepszy wynik w dwumeczu.

 

W składzie gości brakuje Mirosława Jabłońskiego, ale wychowanek Startu z pewnością wskoczy w miejsce Olivera Berntzona. Ciekawym rozwiązaniem jest awizowanie Juricy Pavlica pod numerem piątym, co oznacza, że wracający do poważnego ścigania Chorwat będzie jeździł w parze z juniorami. Pozycja ta jest zazwyczaj przeznaczona dla liderów drużyn, podczas gdy były żużlowiec m.in. Unii Leszno w poprzedniej kolejce uzupełniał parę z Marcinem Nowakiem i zdobył cztery oczka plus bonus. Czy ta pokerowa zagrywka okaże się skuteczna?

 

O sile Motoru przekonaliśmy się już w pierwszej kolejce, kiedy to ekipa Dariusza Śledzia mocno postawiła się Orłom z Łodzi. W niedzielne popołudnie dowiemy się co do zaoferowania swoim kibicom na wyjazdach mają gnieźnianie, którzy u siebie pokazali już, że są mocni, ale prawdziwa weryfikacja nastąpi poza własnym torem. Starcie beniaminków zapowiada się bardzo interesująco. Transmisja w Polsacie Sport o godz. 14:45.

 

Awizowane składy:

 

Speed Car Motor Lublin:
9. Dawid Lampart
10. Daniel Jeleniewski
11. Robert Lambert
12. Paweł Miesiąc
13. Andreas Jonsson
14.
15. Wiktor Lampart

 

Car Gwarant Start Gniezno:
1. Marcin Nowak
2. Oliver Berntzon
3. Adrian Gała
4. Eduard Krcmar
5. Jurica Pavlic
6. Norbert Krakowiak
7.