W 34. minucie trener Nacional Potosi, Edgardo Malvestiti przy stanie 0:0 postanowił, że boisko opuści 33-letni Thiago dos Santos. Brazylijczyk był wściekły z tego powodu, kompletnie ignorując kolegę, który wszedł za niego na boisko. Najgorsze miało dopiero nadejść. Doświadczony piłkarz skierował się z pretensjami do swojego szkoleniowca, używając rękoczynów.
 
Pomocnik Nacional był w amoku. Szybko musiała zareagować ławka rezerwowych, ale także policja, bowiem sam zainteresowany nie mógł się uspokoić, chcąc także pobić jednego z członków sztabu szkoleniowego. Ostatecznie po kilku chwilach dos Santos wrócił do siebie i powędrował do szatni, zostając także ukaranym czerwoną kartką za swoje zachowanie. 
 
Mecz zakończył się zwycięstwem Sport Boys 4:0, a wszystkie bramki padły w drugiej połowie.