Zawodnicy po piętnastu minutach walki czekali na oficjalny werdykt. Announcer zaczął czytać werdykt i w połowie wyczytywania nazwiska Bookera, przeprosił i oświadczył, że pojedynek wygrał Terrell. Debiutant był wyraźnie zadowolony z rozstrzygnięcia, nie domyślał się, co wydarzy się za chwilę.

 

Po chwili announcer podszedł skonsultować się z sędziami. Zaczął przepraszać, przedstawił oficjalną punktację i ogłosił, że to jednak Booker zwyciężył. Najbardziej rozczarowany był oczywiście przegrany. Dla "The Coffee Bossa" było to trzecie zwycięstwo w karierze, Terrell tym pojedynkiem zaczął swoją przygodę z MMA.