"The Reds" mają we wtorek do rozegrania półfinał Ligi Mistrzów, przez co w składzie na ligowe starcie z "czerwoną latarnią" Premier League znaleźli się tacy zawodnicy jak Joe Gomez czy Danny Ings. I to właśnie ten drugi już w czwartej minucie strzelił gola na 1:0, będąc najsprytniejszym piłkarzem w polu karnym. Taki wynik utrzymywał się do 72. minuty, bo wtedy właśnie piękną podcinką popisał się Mohamed Salah.

 

Egipcjanin zdobył 31. bramkę w Premier League. Tym samym wyrównał rekord, jeśli chodzi o strzelecką zdobycz w sezonie składającym się z 38. kolejek. Wszystko szło więc w dobrą stronę, aż nagle zakotłowało się w polu karnym Liverpoolu, a do siatki trafił Jake Livermore. West Bromwich Albion walczyło o pełną pulę i to się udało! Z rzutu wolnego dośrodkował Chris Brunt, a walkę w powietrzu wygrał Solomon Rondon. Wenezuelczyk - podobnie jak Salah - także wyrównał rekord, tyle że bardziej niechlubny: w siedmiu meczach, w których strzelił gola, jego drużyna nie wygrała ani razu!

 

Co ten remis oznacza w praktyce? WBA traci do Swansea City osiem punktów, tyle że ekipa Łukasza Fabiańskiego ma do rozegrania dwa mecze więcej! A Liverpool ma trzy punkty przewagi i jedno spotkanie więcej od Tottenhamu.

 

WBA - Liverpool 2:2 (0:1)

 

Bramki: Livermore 79, Rondon 88 - Ings 4, Salah 72.

 

WBA: Foster - Nyom, Dawson, Hegazy, Gibbs (76 Burke) - Phillips, Livermore, Brunt, McClean (71 Evans) - Rodriguez (89 Robson-Kanu), Rondon.

 

Liverpool: Karius - Gomez, Van Dijk, Klavan, Moreno - Wijnaldum, Henderson, Milner - Salah (84 Lovren), Ings (66 Firmino), Mane (66 Oxlade-Chamberlain).

 

Żółta kartka: Moreno.