Przeklęty tor w Chełmnie? Najpierw Gollob, a teraz ukraiński żużlowiec

Inne
Przeklęty tor w Chełmnie? Najpierw Gollob, a teraz ukraiński żużlowiec
fot. Cyfrasport

Przykre wieści dotarły do kibiców żużla w piątkowe popołudnie. Na torze motocrossowym w Chełmnie doszło do groźnego wypadku z udziałem ukraińskiego żużlowca, Aleksandra Łoktajewa, który odniósł poważne obrażenia twarzy i przez pewien czas będzie musiał zrobić sobie przerwę od dalszych startów.

To nie jest dobra wiadomość przede wszystkim dla włodarzy i kibiców Orła Łódź, w którym Łoktajew startuje. W najbliższą niedzielę podopieczni Janusza Ślączki zmierzą się na wyjeździe w szlagierze Nice 1 ligi w Rybniku przeciwko ekipie ROW-u. Wiadomo już, że w składzie zabraknie Ukraińca, który bardzo dobrze wszedł w ten sezon, notując dwucyfrowe zdobycze punktowe w dwóch pierwszych kolejkach rozgrywek.

W miejsce Łoktajewa pojedzie ktoś z dwójki Rohan Tungate – Robert Miśkowiak. - Aleksander Łoktajew trenował na torze motocrossowym w Chełmnie. To ten sam tor, na którym wypadek miał Tomasz Gollob. Rosyjski żużlowiec ma poważne obrażenia twarzy. Na pewno nie wystartuje w niedzielnym meczu z ROW w Rybniku. Bardzo nad tym ubolewam, bo w obu pierwszych meczach Łoktajew jechał bardzo dobrze. W Lublinie i Krakowie zdobył po 12 punktów. Już na początku sezonu spotkał nas pech, dobrze że mamy kim zastąpić Łoktajewa. A wydawało się, że mamy zbyt szeroką kadrę
– powiedział na łamach Dziennika Łódzkiego prezes Orła, Witold Skrzydlewski.

W ubiegłym roku na tym samym torze wypadkowi uległ Tomasz Gollob, który doznał uszkodzenia kręgosłupa i przechodzi żmudną rehabilitację.

Mecz ROW Rybnik – Orzeł Łódź w niedzielę 22 kwietnia w Polsacie Sport o godz. 14:45.

KN, Polsat Sport

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze