Turniej „Red Bull Nerchio vs 100” odbywał się od piątku do niedzieli podczas targów komputerowych Good Game. Był to największy projekt w polskim esporcie, w którym każdy, bez względu na to czy jest amatorem czy profesjonalistą, mógł zmierzyć się z profesjonalnym graczem i walczyć o cenne nagrody. Bohaterem wydarzenia był najbardziej utytułowany polski gracz w StarCrafta 2 Artur "Nerchio" Bloch, który postanowił podjąć wyzwanie i zmierzyć się z setką graczy. Mimo narastającego zmęczenia i pewnych ułatwień dla rywali (dodatkowy monitor z podglądem na ekran Artura), Nerchio wygrał wszystkie pojedynki, choć drugiego dnia był bardzo bliski porażki.

– To był niesamowity turniej. Przed rozpoczęciem gier podejrzewałem, że mogę przegrać 6-7 meczów, ale udało się utrzymać maksymalną koncentrację do końca i wygrać wszystkie pojedynki, z czego jestem bardzo zadowolony – powiedział "Nerchio".

Drugiego dnia zawodów Nerchio musiał odbyć prawdziwy maraton. Łącznie, przez dziewięć godzin, rozegrał aż 48 pojedynków, a to nie lada wyczyn nawet dla najbardziej doświadczonych zawodników. Chwilę dekoncentracji Artura wykorzystał wówczas gracz o pseudonimie Peters i niemal wygrał. Widownia zgromadzona na targach Good Game oraz widzowie transmisji online nie dowierzali, że czempion zdołał wykaraskać się z pozornie beznadziejnej sytuacji.

Niedziela, czyli trzeci dzień rywalizacji, pokazała, jak klasowym zawodnikiem jest Nerchio, który mimo zmęczenia nie dał szans rywalom.

– StarCraft  2 to najtrudniejsza gra esportowa na świecie. Wymaga wielu lat treningów i silnej motywacji, aby znaleźć się na wysokim poziomie, ale to też nie jest gwarancją sukcesu. To jest gra strategiczna, w której niezwykle ważne są opanowanie i cierpliwość. Moim zdaniem to kluczowe cechy u dobrego zawodnika. To dlatego właśnie StarCraft 2 cieszy się tak ogromnym prestiżem – mówi Nerchio.