Jako pierwsi w ten weekend wyjadą w Lublinie, gdzie miejscowy Speed Car Motor zmierzy się z ROW-em Rybnik. Zapowiada się arcyciekawe starcie dwóch drużyn, które w tabeli dzieli zaledwie jeden punkt na korzyść gospodarzy tej rywalizacji. Jeszcze w poprzednim sezonie ekipa z Lubelszczyzny jeździła w drugiej lidze, podczas gdy rybniczanie ścigali się w PGE Ekstralidze. Teraz los skojarzył ich w Nice 1 lidze i tak naprawdę ciężko znaleźć faworyta tej konfrontacji.

Podopieczni Dariusza Śledzia imponują u progu sezonu. Do tej pory jego zespół jako jedyny jest niepokonany w lidze. W pierwszej kolejce lublinianie zremisowali u siebie z Orłem Łódź, a następnie pokonali na własnym torze Car Gwarant Start Gniezno. Prawdziwą niespodziankę swoim kibicom sprawili tydzień temu, wygrywając na wyjeździe ze Zdunek Wybrzeżem Gdańsk. Dzięki temu ekipa Koziołków z pięcioma punktami jest liderem tabeli. W awizowanym składzie na piątkowy mecz brakuje nazwiska pod numerem dziesiątym. Menadżer gospodarzy zastanawia się nad dwójką zawodników. Czy będzie to Sam Masters, a może Paweł Miesiąc? O tym przekonamy się prawdopodobnie tuż przed spotkaniem.

Jarosław Dymek posyła w bój swoich najlepszych zawodników. Jego drużyna tydzień temu rzutem na taśmę zapewniła sobie triumf na własnym torze z Orłem Łódź. Wcześniej team z Górnego Śląska przegrał w Dyneburgu z Lokomotivem i wygrał na inaugurację sezonu u siebie z Euro Finannce Polonią Piła. To oznacza, że zespół z Górnego Śląska ma na swoim koncie cztery oczka. Spadkowicz z PGE Ekstraligi będzie chciał udowodnić swoją siłę nie tylko na owalu w Rybniku, ale także na wyjazdach. W Lublinie na wyskości zadania muszą stanąć wszyscy zawodnicy gości. Do składu powraca Mateusz Szczepaniak, który zastąpi Craiga Cooka.

Czy Motor podtrzyma dobrą passę? A może znajdzie pogromcę w postaci rybniczan? O tym przekonamy się już w piątek. Początek rywalizacji o godz. 17:45.

Speed Car Motor Lublin:
9. Robert Lambert
10.
11. Daniel Jeleniewski
12. Dawid Lampart
13. Andreas Jonsson
14. Oskar Bober
15. Wiktor Lampart

KS ROW Rybnik:
1. Mateusz Szczepaniak
2. Andrij Karpow
3. Artur Czaja
4. Troy Batchelor
5. Kacper Woryna
6. Lars Skupień

Dwa dni później odbędą się pozostałe mecze zaplanowane na ten weekend w Nice 1 lidze. W Krakowie ekipa Arge Speedway Wandy podejmie Car Gwarant Start Gniezno. Śmiało można powiedzieć, że dla gospodarzy to spotkanie urasta do miana gatunku tych z „ostatniej szansy”, mimo że wciąż jesteśmy bliżej początku sezonu niż jego końca. Biorąc jednak pod uwagę problemy kadrowe krakowian, którzy nie dysponują zbyt mocnymi nazwiskami, to starcie z beniaminkiem z Gniezna odpowie na pytanie – Czy Wandę stać w tegorocznych rozgrywkach na nawiązanie walki z którymś z rywali? Do tej pory ekipa z Grodu Kraka poniosła trzy wysokie porażki, ale na usprawiedliwienie trzeba zaznaczyć, że z ligową czołówką, dodatkowo dwukrotnie na wyjazdach. O ile poza własnym torem o punkty będzie bardzo trudno gdziekolwiek, tak u siebie drużyna z Małopolski może powalczyć o pierwsze oczka w tym sezonie.

Wydaje się, że gnieźnianie to także ekipa przede wszystkim własnego toru. Dotychczasowe cztery punkty udało się zainkasować przy W25. Jedyny jak dotąd wyjazd do Lublina zakończył się wysoką porażką. W składach obu drużyn próżno szukać niespodzianek. Jedni i drudzy zdają sobie sprawę, że w tej konfrontacji należy właśnie szukać przełamania. Brak zwycięstwa Wandy utwierdzi w przekonaniu, że to główny kandydat do spadku. Początek rywalizacji o godz. 14:45.

Arge Speedway Wanda Kraków:
9. Rasmus Jensen
10. Marcin Jędrzejewski
11. Wojciech Lisiecki
12. Siergiej Łogaczow
13. Victor Palovaara
14. Piotr Pióro

Car Gwarant Start Gniezno:
1. Marcin Nowak
2. Jurica Pavlić
3. Adrian Gała
4. Eduard Krcmar
5. Mirosław Jabłoński
6.
7. Maksymilian Bogdanowicz
 
W niedzielne popołudnie odbędzie się jeszcze jeden mecz, który zapowiada się elektryzująco. Podrażniony ostatnią porażką na własnym torze Zdunek Wybrzeże Gdańsk skrzyżuje rękawice z Orłem Łódź, który w poprzedniej kolejce doznał pierwszej porażki w tym sezonie. Jedni i drudzy będą szukać zatem przełamania. To spotkanie będzie wyjątkowe dla menadżera gospodarzy, Lecha Kędziory, który jeszcze niedawno pracował w Łodzi i będzie chciał utrzeć nosa swojemu byłemu pracodawcy. W awizowanym składzie ekipy z Trójmiasta brakuje nazwiska pod numerem jedenastym. Czy kolejną szansę dostanie Patrick Hougaard, który wystąpił w przegranym tydzień temu meczu ze Speed Car Motor Lublin? A może pojawi się powracający po kontuzji Anders Thomsen? Dowiemy się najpewniej w niedzielę. W tamtym starciu zawiedli przede wszystkim Polacy w osobach Oskara Fajfera i Michała Szczepaniaka. Jeżeli gospodarze chcą uniknąć kolejnej porażki na własnym torze, która mogłaby zasiać duży niepokój, to wyżej wymienieni zawodnicy koniecznie muszą zaprezentować się z lepszej strony, tym bardziej, że rywal wcale nie należy do łatwiejszych.

Dla łódzkiego Orła to czwarty mecz w tym sezonie i czwarty na wyjeździe ze względu na budowę swojego stadionu. Z tego powodu podopieczni Janusza Ślączki nie mają aż tak dużej presji związanej z regularnym punktowaniem, a każda wywalczona zdobycz w delegacji przybliża ich do walki o awans. W pierwszych dwóch kolejkach udało się najpierw zremisować w Lublinie, a następnie wygrać bezproblemowo w Krakowie. Pierwsza porażka nastąpiła w Rybniku, ale losy tamtego spotkania ważyły się do ostatniego biegu. W Gdańsku także nie będzie łatwo, ale silna kadra przyjezdnych sprawia, że Orzeł może wznieść się wysoko na każdym torze. Zdecydowanie większa presja jest po stronie miejscowych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kolejną porażkę na własnym owalu. Początek rywalizacji o godz. 14:45. Transmisja w Polsacie Sport.

Zdunek Wybrzeże Gdańsk
9. Mikkel Bech
10. Michał Szczepaniak
11.
12. Oskar Fajfer
13. Mikkel Michelsen
14. Dominik Kossakowski
15. Martin Turowski

Orzeł Łódź
1. Hans Andersen
2. Aleksandr Łoktajew
3. Robert Miśkowiak
4. Maksim Bogdanow
5. Norbert Kościuch
6. Jakub Miśkowiak

 

Transmisja niedzielnego meczu Zdunek Wybrzeże Gdańsk - Orzeł Łódź od godziny 14.45 w Polsacie Sport.