W tym sezonie w Lubinie był remis 2:2, a w Płocku Wisła wygrała 2:0, po dwóch golach strzelonych przez Jose Kante.

Przez pierwsze pół godziny sobotniego spotkania obie drużyny organizowały sporo akcji, ale nic z nich nie wynikało. Pierwszy celny strzał oddał Nico Varela z rzutu karnego w 30. min. Wcześniej Urugwajczyk został sfaulowany przez Mateusza Matrasa i sędzia po decyzji VAR, wskazał na jedenasty metr.

Do tego momentu drużyny grały falami. Najpierw nacierali goście, stwarzając kilka groźnych, ale niewykorzystanych sytuacji, potem swoje „pięć” minut miała Wisła. Najgroźniejszą sytuację dla gospodarzy stworzył Semir Stilic w 7. min. Bośniak strzelał, niecelnie, choć mógł podać do Dominika Furmana lub Kante.

Po golu Vareli, który zaliczył siódme trafienie w sezonie, do głosu doszli goście. W 37. min płocczanie pilnowali Jakuba Maresa, co wykorzystał niepilnowany Patryk Tuszyński, pakując piłkę do siatki i doprowadzając do wyrównania.

Po przerwie obie drużyny nieco przysiadły, gra toczyła się w środku pola, nie było akcji, ani strzałów na bramkę. Dopiero w 63. min znakomitą sytuację stworzyli gospodarze. Damian Szymański podał do wybiegającego Kantego, który przebiegł kilkanaście metrów, a potem strzelił, co wybronił nogami Dominik Hładun. Po rzucie rożnym ponownie Kante miał szansę na podwyższenie wyniku, ale strzał instynktownie obronił bramkarz Zagłębia.

Znakomitą sytuację stworzyli gospodarze w 78 min. Kante dojrzał wybiegającego lewą stroną Varelę, który przerzucił do nadbiegającego Konrada Michalaka, jego pierwszy strzał wybronił Sasa Balic, a dobitkę bramkarz Zagłębia.

W 90. min goście wykonywali rzut różny, Lubomir Guldan oddał strzał, który z bramki wybił Furman, po poprawce Jarosława Kubickiego piłka trafiła w rękę Arkadiusza Recy, po czym sędzia wskazał na jedenastkę, którą na gola zamienił Filip Starzyński, ustalając wynik spotkania.

 

Po meczu Wisła Płock  KGHM Zagłębie Lubin powiedzieli:

 

Mariusz Lewandowski (trener Zagłębia): "Dzisiejsze spotkanie było ciężkie dla obu drużyn. Obie ekipy chciały rozstrzygnąć na swoją korzyść ten mecz. Uważam, że nasza drużyna miała swoje sytuacje, które mogliśmy wykorzystać i jeszcze trochę bramek strzelić jakby udało się wyciągnąć więcej z tych sytuacji – tak samo Wisła. Hładun w bramce zagrał bardzo dobrze w drugiej połowie, skutecznie zachował się w sytuacji z Kante. Jestem na pewno zadowolony, moi zawodnicy dobrze pracowali w dzisiejszym spotkaniu, wywalczyli 3 punkty ważne dla nas. Teraz patrzymy w przyszłość i przygotowujemy się do następnego meczu".

 

Jerzy Brzęczek (trener Wisły): "Oczywiście nie jesteśmy zadowoleni, że przegraliśmy to spotkanie, ale musze na prawdę pogratulować i podziękować chłopakom za to, co zaprezentowali w tym meczu, szczególnie w drugiej połowie. Zagraliśmy bardzo dobrze, byliśmy agresywni, stwarzaliśmy wiele sytuacji, zabrakło tylko wykończenia. Niestety w końcówce mieliśmy pecha, bo straciliśmy bramkę po przypadkowym rzucie karnym, ale tak jest w piłce nożnej. Na pewno troszeczkę niedosytu jest patrząc na wynik, oraz na to, jak się dzisiaj zaprezentowaliśmy. Jestem dumny ze swojej drużyny. Teraz odpoczynek i czekają nas cztery ważne spotkania. Jeśli zagramy tak jak na dzisiejszym poziomie, to jestem spokojny o zdobycze punktowe".

Wisła Płock – KGHM Zagłębie Lubin 1:2 (1:1)
Bramki: Varela 30 (k) - Tuszyński 37, Starzyński 90 (k)


Wisła: Thomas Daehne - Cezary Stefańczyk, Adam Dźwigała, Damian Byrtek, Arkadiusz Reca - Nico Varela, Dominik Furman, Damian Szymański (88. Bartłomiej Sielewski), Jakub Łukowski (66. Konrad Michalak), Semir Stilic - Jose Kante (90. Oskar Zawada)


KGHM Zagłębie: Dominik Hładun - Sasa Balic, Maciej Dąbrowski, Lubomir Guldan, Alan Czerwiński - Mateusz Matras (61. Adam Matuszczyk), Jarosław Kubicki, Filip Jagiełło, Filip Starzyński, Jakub Mares (73. Arkadiusz Woźniak) - Patryk Tuszyński (84. Łukasz Moneta)

Żółta kartka: Damian Byrtek (Wisła).

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce). Widzów: 7 119.