Pięściarze tego klubu wychodzili na ring w połowie walk finałowych. Arkadiusz Szwedowicz po raz czwarty z rzędu został mistrzem w wadze do 81 kg. Poza nim złoto dla Skorpiona zdobył Maciej Jóźwik (kategoria 52 kg). Trzej pozostali bokserzy szczecińscy schodzili z ringu pokonani. Do puli medalowej Skorpiona dorzucił się jeszcze Oskar Bielecki, który przegrywając półfinał zdobył brąz.

 

„To nie jest niespodzianka. Skorpion od pięciu lat jest najlepszym klubem bokserskim w Polsce. Ciągle dochodzą tu nowi, młodzi pięściarze, a mając takie przykłady jak Szwedowicz i Jóźwik, wzorują się na nich i mają od kogo uczyć” – powiedział Chabros, który jednocześnie jest także szkoleniowcem w szczecińskim klubie.

 

Miejscowych kibiców najbardziej jednak ekscytował pojedynek w wadze do 60 kg, w którym niejednogłośnie na punkty zwyciężył Radomir Obruśniak z Róży Karlino.

 

„Radek stoczył kolejną walkę z Adrianem Kowalem. To rzekłbym tradycyjni rywale, którzy zmierzyli się z sobą na wielu turniejach. Raz wygrywa jeden, innym razem drugi. Przed własną publicznością jednak Obruśniak wspiął się na wyżyny umiejętności i ku radości rozgrzanej do czerwoności publiczności zdobył złoto” – opowiadał Chabros.

 

Niespodzianką jest złoty medal w najcięższej kategorii dla Mateusza Cielepały. To jedyny bokser wśród medalistów niezrzeszony w żadnym klubie.

 

„To spora niespodzianka, bo jest to zawodnik nie mający doświadczenia wielu stoczonych walk. Pokazał za to ogromne serce do walki i determinację. Przed nim jednak jeszcze sporo pracy i długa droga w doskonaleniu techniki. Jednak tym zwycięstwem wskazał, że należy dać mu szansę. Ja go będę obserwował” – zapewnił.

 

Selekcjoner bokserskiej reprezentacji zwrócił uwagę na wyrównany poziom walk finałowych. Żadna z nich nie zakończyła się przed czasem, a aż cztery finały rozstrzygnęły rezultatem 3:2.

 

„Poziom był bardzo dobry i wyrównany, a pojedynki zacięte. Mnie cieszą postępy zwłaszcza młodszych zawodników. W finale kategorii 64 kg 19-letni Damian Durkacz walczył z o rok starszym Karolem Kowalem. To bardzo dobry prognostyk. Damian przebojem wskoczył do czołówki naszych pięściarzy i bardzo szybko robi postępy. Również bardzo dobrze zaprezentował się inny 20-latek Michał Soczyński w kategorii do 91 kg. To medalista młodzieżowych mistrzostw Europy, ale niedawno zmienił wagę, a zwykle potrzeba sporo czasu na aklimatyzację w nowej, wyższej kategorii. On stoczył bardzo dobry pojedynek finałowy i ma złoto. Chwała mu za to” – zakończył Chabros.