Bożena Pieczko: Jest sporo nowych twarzy, są również powroty niektórych zawodników. Jak zapowiada się to zgrupowanie?

 

Piotr Nowakowski: Nie wiem, czego można się spodziewać, bo nie wiem jaki styl pracy będzie miał w swojej wizji trener. Na pewno będziemy wszyscy dawać z siebie maksimum. Niestety nie mieliśmy zbyt długiej przerwy po lidze, która była dość długa, a Liga Narodów zaczyna się dość wcześnie i nie ma czasu na odpoczynek. Będzie to coś nowego dla nas. Trener Heynen z pewnością nas czymś zaskoczy. Dla mnie to może być niespodzianka po 10 latach spędzonych w kadrze. Może nauczę się czegoś nowego.

 

Czy trener wyznaczył jakieś cele przed reprezentacją w kontekście zbliżających się turniejów?

 

Nie wiem, czy mogę mówić o celach, gdyż jeszcze nie zostały przedstawione. Ze szczegółów to jest już rozpisane kto, w którym z weekendów w lidze narodów będzie grał. Na pewno będzie to lekki poligon  eksperymentalny. Dużo zawodników będzie miało szansę się pokazać i wywalczyć swoje miejsce w drużynie na wyjazd na mistrzostwa świata.

 

Niewiele osób stawia obrońców tytułu w roli faworyta...

 

Nie, ale my z Treflem Gdańsk nie byliśmy faworytami w lidze, a utarliśmy nosa wielu rywalom i wywalczyliśmy brązowy medal i Puchar Polski. Jeżeli na tych mistrzostwach świata też byśmy wywalczyli brązowy medal, to byłbym bardzo zadowolony.

 

Cała rozmowa z Piotrem Nowakowskim w załączonym materiale wideo.