„W seniorskiej kadrze w łyżwiarstwie szybkim pozostaje trener Witold Mazur, dotąd odpowiedzialny za mężczyzn, zaś umowa nie została przedłużona z Krzysztofem Niedźwiedzkim, pracującym z kobietami. Razem z Witkiem Mazurem pracować będzie Tristan Loy, zaś dużo większą grupą, niż dotychczas, będzie się zajmował Tuomas Nieminen, wcześniej opiekun czwórki naszych sprinterów” – powiedział prezes Polskiego Związku Łyżwiarstwa Szybkiego Roman Derks.

Zmiany w sztabie reprezentacji są pokłosiem nie tylko nieudanego występu olimpijskiego w Pjongczangu, ale przede wszystkim chęcią uzyskania jak najlepszych wyników na kolejnych igrzyskach w Pekinie.

„Loy jest dawnym wrotkarzem, obecnie mieszkającym i pracującym w Inzell, gdzie często trenowaliśmy w poprzednich latach. Ma za sobą współpracę z Niemcami i Norwegami. W naszej reprezentacji będzie odpowiadał za biegi długie i ze startu wspólnego kobiet i mężczyzn, czyli bolączkę biało-czerwonych.

- Mazur skoncentruje się na biegach drużynowych i średnich dystansach, m.in. 1500 m, na którym mamy mistrza olimpijskiego z Soczi Zbigniewa Bródkę. W ogóle naszym celem są wspólne treningi całej naszej kadry narodowej w bazie w Tomaszowie Mazowieckim oraz Spale. W ten sposób zbudujemy i mocną reprezentację jako całość, i mocne drużyny panczenistek i panczenistów” – dodał szef krajowego łyżwiarstwa szybkiego.

Większy zakres obowiązków będzie miał Nieminen, do tej pory trenujący sprinterów Artura Wasia, Artura Nogala, Piotra Michalskiego i Sebastiana Kłosińskiego.

„Do grupy Tuomasa i jego asystenta Arkadiusza Skonecznego dołączą Damian Żurek, Gaweł Oficjalski, Jan Świątek i Natalia Czerwonka, Angelika Wójcik i Kaja Ziomek. Celem jest stworzenie silnych ekip na zawody w team sprincie, począwszy od mistrzostw świata. Juniorki wywalczyły brąz MŚ w tej konkurencji, więc seniorów też na to będzie stać” – stwierdził Derks.

W piątek 11 maja 18-osobowa reprezentacja biało-czerwonych wyjedzie na pierwsze zgrupowanie rowerowe do Hiszpanii. Z różnych względów zabraknie m.in. Bródki, Wasia, Jana Szymańskiego czy Czerwonki. „Na tym etapie przygotowań możemy sobie jeszcze pozwolić na pewne, usprawiedliwione, nieobecności. Na pewno na treningach lodowych będziemy w komplecie” – podkreślił prezes PZŁS.

Karierę zakończył Konrad Niedźwiedzki i to jedyna póki co zmiana w seniorskiej ekipie narodowej. „Kasia Bachleda-Curuś zapowiedziała, że po wyleczeniu kontuzji biodra chce jeszcze wrócić do ścigania, przynajmniej na rok” – powiedział Derks o 38-letniej zawodniczce.

Zmiany nastąpiły też w reprezentacji na krótkim torze. Nową trenerką została Urszula Kamińska, opiekująca się wicemistrzynią świata na 500 m Natalią Maliszewską. W jej sztabie mają znaleźć się dotychczasowa główna trenerka kadry Anna Lukanova-Jakubowska i Francuz Gregory Durand, brązowy medalista ME w sztafecie sprzed wielu lat. Już wcześniej współpracował z Kamińską z wielkimi sukcesami w reprezentacji Rosji.

„Postanowiliśmy docenić trenerkę, która doprowadziła Natalię Maliszewską do srebra mistrzostw globu. Mamy nadzieję, że trzyosobowy sztab osiągnie z naszymi zawodnikami sukcesy na igrzyskach w 2022 roku” – ocenił prezes.

Derks uważa, że nowe sztaby reprezentacji, brak podziału na zespoły damskie i męskie, mają być tzw. nowym otwarciem Polaków w łyżwiarstwie szybkim i short tracku.

„Nowy program ma przynieść sukcesy w seniorach, ale i kolejne w juniorach, którzy tak udanie spisali się podczas tegorocznych MŚ. Karolina Bosiek i jej koleżanki oraz koledzy, pod wodzą trenera Wiesława Kmiecika, mają szansę na świetne rezultaty w międzynarodowych imprezach”.