Marcin Lepa: Za nami wielki bój ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, który uciekł w drugim secie, ale także pokazujący, że wielka szansa być może uciekła nam w sobotę, bo tak grająca ZAKSA mogła Lube pokonać.

Tomasz Swędrowski: Zdecydowanie, ale myślę, że kędzierzynianie będą myśleć o meczu z Perugią, bo szkoda tego drugiego seta. Mogło być 3:0. Przegrali, ale po walce i chwała im za to.

Chwała pokonanym. Cichym bohaterem był Rafał Szymura, który wszedł na głęboką wodę w najważniejszym, najtrudniejszym z punktu widzenia psychicznego spotkaniu w życiu.

Zagrał tak, jakby grał 20 lat w siatkówkę. Jego kiwki, oparcia piłki o blok - to pokazało, że ten chłopak ma ogromny potencjał i warto na niego stawiać.

Rozmowa Marcina Lepy z Tomaszem Swędrowskim w załączonym materiale wideo.