Runowski po raz ostatni w ringu wystąpił jeszcze w 2016 roku, przegrywając z Mateuszem Rzadkoszem. Z Gromadzkim miał rachunki do wyrównania, bowiem obaj pięściarze mierzyli się już przed dwoma laty. Wówczas na punkty wygrał Gromadzki, nie inaczej było w sobotę w Nadarzynie.
 
Gromadzki był dużo lepiej przygotowany i powalił swojego przeciwnika na deski już w pierwszym starciu. Ciężki nokaut wydawał się kwestią czasu, kiepsko przygotowany Runowski słaniał się na nogach. Ten scenariusz ziścił się w czwartej rundzie: Gromadzki uderzył piekielnie mocnym prawym, a jego rywal upadł bezwładnie i stracił przytomność.
 
Sędzia i sam "oprawca" błyskawicznie zadbali o bezpieczeństwo leżącego Runowskiego, a ten był podnoszony z podłogi kolejnych kilka minut... Widzów uspokoił Andrzej Kostyra:
 
 
Ciężki nokaut Gromadzkiego w załączonym materiale wideo.