Do trzech razy sztuka! To przysłowie najlepiej opisuje grę Torresa w meczu z Eibar. 34-letni napastnik Atletico miał dwie dogodne sytuacje do strzelenia bramki, lecz za każdym razem brakowało mu kilku centymetrów. Dopiero za trzecim razem w 42. minucie zdołał dopełnić formalności. Angel Correa poprowadził piłkę przez spory fragment boiska i dograł ją do Torresa pozwalając mu strzelić na pustą bramkę.

Nieco ponad kwadrans później po szybkim wyprowadzeniu akcji od bramki Atletico piłka trafiła do Diego Costy. Ten wybornie obsłużył swojego kolegę z drużyny umożliwiając mu strzelenie drugiej bramki w pożegnalnym meczu.

 

Mimo dwóch bramek Torresa Atletico nie zdołało dopisać do swojego konta trzech punktów, bo piłkarze Eibar, a konkretnie Ruben Pena, w 70. minucie zdołali doprowadzić do wyrównania.

Atletico Madryt - Eibar 2:2 (1:1)
Bramki: Fernando Torres 42', 60' - Kike 35', Ruben Pena 70'