Heynen nie był zadowolony z tego, co na boisku prezentowali Bartłomiej Lemański i Bartosz Bednorz.

 

Belg poprosił o czas i najpierw dostało się temu pierwszemu. Selekcjoner zarzucił mu, że nie radzi sobie w bloku. Podziałało! W kolejnej akcji Lemański zdołał się zrehabilitować i popisał się pojedynczym blokiem.

 

Podczas kolejnej przerwy w grze Heynen miał sporo uwag do Bednorza. 23-latek także wziął sobie do serca uwagi trenera i w jednej z kolejnych akcji. Właśnie po dobrym przyjęciu Bednorza i ataku Bartosza Kwolka Biało-Czerwoni wywalczyli punkt.