Po pierwszym meczu w o wiele lepszej sytuacji byli piłkarze Wolfsburga. W czwartek wygrali oni przed własną publicznością aż 3:1 i już wtedy było wiadomo, że odrobienie strat będzie dla drużyny z zaplecza niemieckiej ekstraklasy niezwykle trudne.

Pretendenci do awansu nie mieli jednak nic do stracenia. Od pierwszej minuty grali bardzo ofensywnie i wyraźnie chcieli sprawić niespodziankę. Mieli nawet ku temu kilka szans, lecz żadnej z nich nie potrafili wykorzystać mimo, że byli zespołem bardziej aktywnym.

Po przerwie obraz gry nie uległ zmianie. W 75. minucie zmienił się jednak wynik. Pierwszą i jak się później okazało jedyną bramkę dla VfL Wolfsburg zdobył Robin Knoche. W drugiej minucie doliczonego czasu gry na murawę wbiegł Jakub Błaszczykowski, lecz nie wpłynął w żaden sposób na losy spotkania.

Holstein Kilonia - VfL Wolfsburg 0:1 (0:0)
Bramka: Robin Knoche 75'