ME w ju-jitsu. Henek: Celem złoto, a najlepiej finał z Rębeckim

Sporty walki
ME w ju-jitsu. Henek: Celem złoto, a najlepiej finał z Rębeckim
fot. PAP

- Po dwóch brązowych medalach, w Gliwicach celem jest złoto, a najlepiej finał z Mateuszem Rębeckim – stwierdził Robert Henek (77 kg) przed mistrzostwami Europy (1-3 czerwca). Na co dzień pracuje w kopalni KWK "Chwałowice" w Rybniku.

Poprzednie krążki Henek (Academia Gorila Rybnik) zdobywał w wadze 85 kg. Za tydzień będzie startował w kategorii 77 kg; z kolei na wyższą zdecydował się broniący tytułu Maciej Kozak.

- Zwycięstwo w niedawnym Paris Open było potwierdzeniem słuszności decyzji o zmianie kategorii, walczyło mi się świetnie. Wygrałem wszystkie cztery pojedynki, w tym z dwoma Francuzami, dwa przez poddanie rywali, a pozostałe na punkty. Najtrudniejszy był półfinałowy bój z rywalem z Rosji, musiałem wychodzić z tarapatów, ale wraz z upływającym czasem przejąłem kontrolę na macie – powiedział Henek.

Brazylijskie jiu jitsu trenuje od prawie dziewięciu lat. Przyznał, że na początku ćwiczył także boks tajski i mieszane sztuki walki, w których stoczył kilka walk amatorskich.

- Ale im bardziej poznawałem tę piękną sztukę, tym bardziej zdawałem sobie sprawę, że chcę się skupić na ju-jitsu. Co do wspomnianej zmiany wagi, ważnym impulsem była porażka na mistrzostwach świata w Bogocie, gdzie odpadłem w ćwierćfinale. Moja naturalna waga to 81 kg, więc czasami na zawodach musiałem się "przepychać" z przeciwnikami ważącymi ok. 90 kg. Z pomocą dietetyka Przemka Głuszczyszyna udaje mi się kontrolować wagę, choć oczywiście to się wiąże z pewnymi wyrzeczeniami i dodatkowym obciążeniem psychicznym przed turniejem – dodał 27-letni zawodnik.

Polacy od lat należą do największych potęg w światowym ju-jitsu. Z każdych zawodów mistrzowskich przywożą co najmniej po kilkanaście medali. W przyszłym tygodniu dodatkową motywacją będzie występ przed własną publicznością w nowej Arenie Gliwice.

- Oczywiście moim celem jest złoto. Jednak mentalnie nie nastawiam się na zdobywanie medali, bo z doświadczenia wiem, że jest to zgubne. Chcę wyjść do każdej walki z dobrym nastawienie, a podczas rywalizacji być skupionym. Medal powinien być konsekwencją dobrze stoczonych pojedynków. Mam nadzieję, że finał stoczę z Mateuszem +Chińczykiem+ Rębeckim. Zapraszam kibiców na mistrzostwa kontynentu do Gliwic – powiedział Henek, który zajmował trzecie miejsca w ME w Belgii 2016 oraz Bośni i Hercegowinie 2017.

Codzienne treningi reprezentant Polski łączy z pracą na nocne zmiany w kopalni KWK "Chwałowice" w Rybniku. „Aktualnie jestem w trakcie odbywania kursu na ratownika górniczego, dlatego musiałem pozbyć się ukochanej brody. W kopalni pracuję jako operator spągoładowarki, czyli takiej małej czołgo-koparki”.

Robert Henek jest bardzo aktywny sportowo, jeździ na rowerze i desce, pływa kajakiem i uprawia wspinaczkę. Ciągnie go do coraz nowych dyscyplin.

- Wraz z moją dziewczyną Karoliną lubimy też zobaczyć dobry film lub serial. Ostatni, który mnie urzekł to "Peaky Blinders", a przede wszystkim postać Thomasa Shelbiego graną przez Cilliana Murpego – dodał.

CM, PAP

PolsatSport.pl w wersji na telefony z systemem Android i iOS!

Najnowsze informacje i wiadomości na bieżąco, gdziekolwiek jesteś.

Komentarze