Linette zajmuje 67. miejsce w rankingu WTA, Dijas jest 53. w tym zestawieniu. Zawodniczki w tym roku spotkały się... po tej samej stronie kortu. Kazaszka była deblową partnerką poznanianki podczas styczniowego Australian Open. Odpadły wówczas w drugiej rundzie. Jako rywalki w przeszłości spotkały się dwukrotnie. Zarówno trzy lata temu w 1/8 finału w Tokio, jak i w poprzednim sezonie w kwalifikacjach w Cincinnati Polka wygrała w dwóch setach.

 

Najlepszym wynikiem 26-letniej Linette w Wielkim Szlemie jest trzecia runda, do której dotarła dwukrotnie. Pierwszy raz udało jej się to rok temu właśnie w Paryżu, a potem powtórzyła wynik w styczniowym Australian Open. W latach 2015-16 w stolicy Francji przegrywała mecz otwarcia, a w dwóch wcześniejszych edycjach nie przebiła się przez eliminacje.

 

Młodsza o rok Dijas również najdalej w wielkoszlemowych zmaganiach dotarła do trzeciej fazy. Wystąpiła w niej cztery razy, ale nigdy w Paryżu. W tej imprezie w latach 2015-16 zatrzymała się na drugiej rundzie, a cztery lata temu odpadła po pierwszym spotkaniu.

 

Linette - w przypadku zwycięstwa nad Kazaszką - zmierzy się z rozstawioną z numerem 21. Japonką Naomi Osaką lub Amerykanką Sofią Kenin. Gdyby udało jej się awansować do trzeciej rundy, to czekałby ją prawdopodobnie pojedynek z występującą z "13" finalistką US Open 2017 Amerykanką Madison Keys.

 

Agnieszka Radwańska zrezygnowała z udziału w paryskim turnieju z powodu kontuzji pleców. Szansę na dołączenie do Linette w głównej drabince singla ma jeszcze Magdalena Fręch. Zawodniczka z Łodzi w piątek wystąpi w trzeciej, decydującej rundzie eliminacji. Rywalką 137. na liście WTA Polki będzie Słowaczka Rebecca Sramkova (346.).

 

Najciekawszą parą pierwszej rundy u kobiet będzie pojedynek dwóch byłych triumfatorek French Open. Rozstawiona z "trójką" Hiszpanka Garbine Muguruza, która sięgnęła po tytuł dwa lata temu, zmierzy się z Rosjanką Swietłaną Kuzniecową, która zwyciężyła w 2009 roku.

 

Po prawie półtorarocznej przerwie do rywalizacji wielkoszlemowej wraca Serena Williams. Amerykanka, która ma w dorobku 23 tytuły wywalczone w singlu w imprezach tej rangi, na otwarcie zmierzy się z Czeszką Kristyną Pliskovą, siostrą bliźniaczką odnoszącej jak na razie większe sukcesy Karoliny.

 

W 1/8 finału wracająca po urlopie macierzyńskim słynna Amerykanka może trafić na Marię Szarapową. Rozstawiona z "28" Rosjanka, która rozpocznie występ od meczu z kwalifikantką, poprzednio startowała w Paryżu trzy lata temu. Kolejną edycję opuściła z powodu zawieszenia za doping. W ubiegłorocznej zabrakło jej, ponieważ organizatorzy nie przyznali jej tzw. dzikiej karty - ani do głównej drabinki, ani do eliminacji.

 

Broniąca tytułu i rozstawiona z numerem piątym Łotyszka Jelena Ostapenko zainauguruje udział w tegorocznej edycji od meczu z Ukrainką Kateryną Kozłową, a liderka światowego rankingu Rumunka Simona Halep z Amerykanką Alison Riske. Wśród mężczyzn w głównej drabince znalazł się Hubert Hurkacz, który przeszedł kwalifikacje. Debiutujący w zasadniczej części imprezy tej rangi wrocławianin rywala w pierwszej rundzie pozna dopiero po zakończeniu wszystkich pojedynków trzeciej rundy eliminacji.

 

Hurkacz może trafić m.in. na Austriaka Dominica Thiema (7.), Serba Novaka Djokovica (20.) czy Amerykanina Jacka Socka (14.). Los jednak może okazać się dla niego łaskawszy, bowiem jest szansa, że zmierzy się z którymś ze znacznie niżej notowanych rywali, np. Izraelczykiem Dudim Selą lub Włochem Matteo Berrettinim.

 

Nazywany "królem Paryża" lider rankingu ATP Rafael Nadal rozpocznie marsz po rekordowy 11. triumf we French Open od spotkania z Ukraińcem Ołeksandrem Dołgopołowem. Hiszpan zwyciężył na kortach im. Rolanda Garrosa m.in. w poprzednim sezonie.