Kuszczak zaczynał swoją karierę juniorską w Śląsku Wrocław, by potem trafić do Nemiec. Od 2004 roku występował w West Bromwich Albion, ale kibice najbardziej zapamiętali go z występów w Manchesterze United. Z "Czerwonymi Diabłami" wygrał m.in. Ligę Mistrzów w 2008 roku czy też trzy mistrzostwa Anglii. Potem grał w klubach z Championship, by w 2015 roku trafić do Birmingham. "Niebiescy" w zakończonym sezonie zajęli 19. miejsce, co zapewniło im utrzymanie.

 

Kuszczak nieraz przyznawał, że jego marzeniem jest powrót do Premier League.

 

– W ciągu sześciu lat kilka razy byłem tego blisko. Jako gracz Brighton i Wolverhampton otarłem się o awans. Nie jest to takie proste, ale nie składam broni. W zimowym okienku transferowym miałem ofertę wypożyczenia z Newcastle, zgłosiło się też po mnie Derby, które walczyło o awans. W Birmingham usłyszałem jednak, że mam zostać w klubie -powiedział w rozmowie z Przeglądem Sportowym.

 

Były reprezentant Polski ma kontrakt ważny jeszcze przez rok, ale po zakończeniu sezonu dostał zgodę na transfer.

 

- Zachowuję spokój, jeśli nie przyjdą dobre oferty, zmienię otoczenie za rok, wtedy będę już wolnym zawodnikiem. Ciągle utrzymuję odpowiedni poziom. Zdaję sobie sprawę z tego, że bardzo trudno będzie mi podpisać umowę z drużyną Premier League i wskoczyć między słupki, chciałbym być jednak częścią takiego zespołu - dodał Kuszczak.