Roman Kołtoń: Nieobecność Polski na mistrzostwach świata w RPA i Brazylii. Można to nazwać wyrwą w historii polskiej piłki?
 
Zbigniew Boniek: Był to chudy okres naszej piłki, spowodowany zmianami geopolitycznymi, zmianami ustroju i wieloma innymi. Wciąż jednak borykamy się z problemem wyjazdu 18-, 19- czy 21-latków za granicę, bowiem reprezentacja Polski może korzystać z najlepszych, jednak nasze kluby już nie. Z tym walczymy. Gdybyśmy w polskiej lidze mieli Krychowiaka, Milika, Zielińskiego i tak dalej, mielibyśmy inną ligę i gralibyśmy w Champions League. Szykuje się kolejna odyseja, bo mamy wiele talentów.
 
Czy biało-czerwoni tworzą prawdziwą drużynę?
 
Nie jest łatwo stworzyć z 12 czy 15 zawodników drużynę. Drużyna to jest coś więcej, ma swojego lidera, serce i ducha, musi być dobrze zarządzany. Nie jest tak, że reprezentacja to zbiór dwudziestu piłkarzy najlepszych w ostatniej kolejce. Funkcjonują jakieś mechanizmy i uważam, że idziemy w dobrą stronę.
 
Nasza drużyna jest bardzo bramkostrzelna, udowodniliśmy to już w ostatnich eliminacjach. Wszyscy mówią o Robercie Lewandowskim w skali świata, jednak trener Nawałka powiedział: to będzie mundial Piotra Zielińskiego...
 
To, co robiliśmy w eliminacjach, to rozdział zamknięty (4 asysty Zielińskiego). Na mistrzostwach poziom piłki jest dużo wyższy. Nasza tendencja jest taka, że lubimy taką złośliwość. Często słyszymy jakieś uszczypliwości w kierunku Roberta. Lewandowski jest jednak genialny, jest fantastyczny, nie mogę powiedzieć w jego stronę żadnego złego słowa. Także jako człowiek. Nie da się odczuć, że należy do pięciu, sześciu najlepszych piłkarzy świata. Oprócz Roberta mamy jednak drużynę, nawet wsparcie w ataku mamy wspaniałe. Żeby to funkcjonowało, wszyscy muszą być w dobrej formie i taktycznie musi to działać. Robert bardzo zyskał na przejęciu opaski kapitańskiej - stał się dojrzały, jego rola się zmieniła, dużo zyskał.
 
Jest coś, co prezesa denerwuje w opinii publicznej na temat kadry?
 
Nie widzę sensu w zdaniu: polska piłka to tylko i wyłącznie Robert Lewandowski. Jest to jakaś złośliwość względem innych piłkarzy, nie rozumiem tego. Ci sami dziennikarze co chwila robią rozmowy z Janem Bednarkiem, Arkiem Milikiem, Piotrkiem Zielińskim i nazywają ich przyszłością kadry i wynoszą ich na piedestał. Brak tu jakiejkolwiek logiki...
 
Dodanie do Roberta w pierwszje linii Arka Milika bardzo dużo zmieniło w tej kadrze?
 
Na pewnym poziomie musimy grać dwoma napastnikami, bowiem jednym świata nie zwojujemy. Bardzo dużo bramek strzelaliśmy dublując pozycję Roberta, którego obrońcy już znają i są na niego gotowi.
 
Cała rozmowa ze Zbigniewem Bońka w ramach pierwszego odcinka Cafe Futbol Extra w załączonym materiale wideo.
 
Kolejne odcinki rozmowy z Bońkiem już w czwartek 31 maja! Część 2-ga o godz. 13:15, część 3-cia o 22:05. Premiera w Polsacie Sport.