Polki zajmują drugie miejsce w grupie i do rozegrania pozostało im spotkanie ze Słowacją w niedzielę w Koszalinie. Liderem jest Czarnogóra - w czwartek wygrała na wyjeździe ze Słowacją 27:24 i zapewniła sobie awans do turnieju finałowego ME, który w grudniu odbędzie się we Francji.

 

Po pewnie wygranej pierwszej połowie, w drugiej Polkom chwilami brakowało należytej koncentracji, przez co ambitnie grającemu zespołowi gospodarzy w pewnym momencie udało się zniwelować straty do czterech trafień. Podopieczne Leszka Krowickiego jednak na więcej rywalkom nie pozwoliły.

 

Praktycznie losy meczu rozstrzygnęły się już na jego początku - po kwadransie biało-czerwone prowadziły 8:2. Przyjezdne często popisywały się udanymi indywidualnymi akcjami, z wrzutkami na pole karne włącznie. Mogły się podobać szczególnie akcje Karoliny Kudłacz-Gloc i Moniki Kobylińskiej.

 

Po słabszym okresie gry zaraz po przerwie, kiedy od stanu 17:8 było już tylko 19:15 w 39. minucie, później Polki ponownie przejęły inicjatywę i panowały na boisku.

 

Włochy - Polska 25:33 (8:16)

 

Polska: Adrianna Płaczek, Weronika Kordowiecka – Karolina Kudłacz-Gloc 9, Kinga Achruk 5, Monika Kobylińska 3, Sylwia Lisewska 3, Kinga Grzyb 2, Ewa Urtnowska 2, Bogna Sobiech 2, Katarzyna Janiszewska 2, Aneta Łabuda 2, Romana Roszak 1, Joanna Szarawaga 1, Joanna Drabik 1, Aleksandra Rosiak, Aleksandra Zych

 

Bramki dla Włoch: Anika Niederwieser 7, Cristina Gheorghe 6, Bianca Del Balzo 5, Giada Babbo 3, Irene Fanton 2, Giulia Losio 1, Valentina Landri 1