W czwartej partii sędzia zwrócił uwagę Zverevowi na złamanie przepisów. 21-letni zawodnik dostawał wskazówki od siedzącego na trybunach ojca Alexandra seniora, który jest też jego trenerem. Przed rozpoczęciem piątego seta Niemiec poprosił o przerwę medyczną i pomoc z odciskami na palcach lewej stopy. Mimo kłopotów z pęcherzami pokonał 38. w rankingu ATP Chaczanowa po trzech i pół godzinach gry. Po ostatniej akcji, gdy Rosjanin posłał piłkę w siatkę, najpierw uderzył znacząco dłonią w lewą pierś, po czym padł na kolana i wzniósł zaciśnięte pięści w geście triumfu.

 

"Jestem młody i mógłbym zostać na korcie jeszcze trochę dłużej, by zapewnić rozrywkę kibicom na trybunach. Wszystkie te godziny spędzone w siłowni opłaciły się, gdy w każdym z ostatnich trzech spotkań przegrywałem w setach 1:2" - przyznał mierzący 1,98 m tenisista.

 

Niemiec - wskazywany jako największy rywal mierzącego w 11. triumf w paryskiej imprezie Hiszpana Rafaela Nadala - w drugiej rundzie wygrał z Serbem Dusanem Lajovicem 2:6, 7:5, 4:6, 6:1, 6:2, a w trzeciej z Bośniakiem Damirem Dzumhurem 6:2, 3:6, 4:6, 7:6 (7-3), 7:5. W tym ostatnim pojedynku trzeci zawodnik na liście ATP musiał bronić piłki meczowej.

 

Zverev wygrał osiem turniejów ATP, z czego trzy z serii Masters 1000. W Wielkim Szlemie dotychczas jednak szło mu dość słabo - dotychczas jego najlepszym wynikiem była 1/8 finału, do której dotarł tylko raz. Dokonał tego podczas ubiegłorocznego Wimbledonu.

 

21-letni zawodnik, który triumfował w tym sezonie w dwóch turniejach na kortach ziemnych (w tym prestiżowym w Madrycie), jest najmłodszym tenisistą w "ósemce" French Open od 2009 roku. W pierwszym w karierze występie w wielkoszlemowym ćwierćfinale zmierzy się z rozstawionym z "siódemką" Austriakiem Dominikiem Thiemem.