Przeciwni rozegraniu spotkania byli Palestyńczycy, zdaniem których mecz miał na celu uczczenie 70. rocznicy powstania Państwa Izrael. Wzywali do palenia koszulek argentyńskiej gwiazdy Lionela Messiego, niektóre media pisały też o pogróżkach pod adresem słynnego zawodnika Barcelony.

 

W ostatnich dniach argentyńska federacja i FIFA otrzymały mnóstwo wiadomości nawołujących do zrezygnowania z meczu w Izraelu.

 

Według mediów, po informacji o odwołaniu spotkania premier Izraela Benjamin Netanjahu miał dzwonić w tej sprawie do prezydenta Argentyny Mauricio Macriego, ale decyzja nie została zmieniona.

 

"Wartości moralne i sport dzisiaj zwyciężyły, a Izrael dostał czerwoną kartkę" - uznał szef związku piłkarskiego Palestyny Jibril Rajoub.

 

Piłkarze reprezentacji Argentyny od kilku dni trenują w Barcelonie. Sparing z Izraelem miał być ich ostatnim sprawdzianem przed mundialem. Podczas turnieju w Rosji zagrają w grupie D z Nigerią, Chorwacją i Islandią.