Biało-Czerwoni wrócili na zwycięską ścieżkę w Osace. W pierwszym meczu pokonali Włochy 3:2, natomiast w kolejnym gładko rozprawili się z Japonią 3:0. Bułgarzy aż tak dobrym bilansem nie mogą się pochwalić. Rozpoczęli od zwycięstwa z Japonią 3:0, jednak później przegrali z Włochami 1:3. Mimo tego, reprezentanci Polski na pewno nie zlekceważą rywali.

 

- Wydaje mi się, że spotkanie z Bułgarią na pewno będzie cięższe niż to z Japonią, bo to już będzie trzeci mecz z rzędu i każdy będzie delikatnie podmęczony. Ale jestem optymistą i wydaje mi się, że trzy punkty będą na naszym koncie - stwierdził Damian Schulz.

 

- Myślę, że mecz z Bułgarią na pewno będzie trudniejszy. To inny styl gry. Japończycy, wiadomo - dużo obron, niscy zawodnicy, przez co nam się łatwiej atakowało. Bułgarzy na pewno będą dużo bardziej wymagającym rywalem, z dużo lepszym blokiem i serwisem. Myślę, że więcej zawodników będzie tam zagrywało z wyskoku. Dlatego spodziewamy się ciężkiego pojedynku, ale wierzę, że jeśli będziemy grali ogólnie tak jak do tej pory w Lidze Narodów, to o wynik można być spokojnym - zauważył Marcin Komenda.

 

Ostatni mecz, który został rozegrany w czerwcu ubiegłego roku jeszcze w Lidze Światowej, lepiej wspominają Bułgarzy. Wygrali wówczas w Warnie 3:2.
 

Transmisja meczu Polska - Bułgaria w Polsacie Sport i Super Polsacie. Początek o godzinie 4:00 w nocy z soboty na niedzielę.